31-letni mężczyzna, który 21 września biegał nago w Bielsku-Białej i z nożem atakował przejeżdżające samochody, usłyszał dwa zarzuty. Podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu w warunkach zakładu leczniczego na trzy miesiące.
Policjanci użyli tasera. Mężczyzna miał nóż z 24-centymetrowym ostrzem
Do zdarzenia doszło 21 września 2026 roku około godz. 13.50 w rejonie ronda ks. Jana Jeżowicza, u zbiegu ulic Cieszyńskiej i Międzyrzeckiej w Bielsku-Białej. Na numer alarmowy 112 zaczęły napływać informacje o nagim mężczyźnie, który miał dokonywać samookaleczeń ostrym narzędziem oraz uderzać nim w przejeżdżające samochody.
Na miejsce skierowano funkcjonariuszy Policji oraz Zespół Ratownictwa Medycznego. Ze względu na agresywne zachowanie 31-latka policjanci podczas próby jego obezwładnienia użyli tasera. Mężczyzna został następnie zatrzymany.
Jak ustalono w toku postępowania, 31-letni Krzysztof A. miał przy sobie nóż o całkowitej długości 38 centymetrów, którego ostrze mierzyło 24 centymetry. Początkowo miał używać go do samookaleczeń, a następnie zaczął uderzać nim w przejeżdżające pojazdy.
W pewnym momencie mężczyzna wskoczył na maskę jednego z samochodów i zaczął uderzać nożem w przednią szybę. Szyba została rozbita, a jej fragmenty dostały się do wnętrza pojazdu. Odłamki szkła znalazły się m.in. na desce rozdzielczej, podszybiu oraz na kierującej samochodem kobiecie.
Prokuratura wskazuje, że zachowanie 31-latka naraziło kierującą na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Kilku świadków obecnych na miejscu zdecydowało się odwrócić uwagę napastnika od samochodu. Dzięki temu możliwe było wyprowadzenie kierującej z pojazdu.
Po tym mężczyzna miał skierować swoją agresję w stronę karetki Bielskiego Pogotowia Ratunkowego. Uderzając w jej karoserię nożem, spowodował uszkodzenia wycenione na co najmniej 4,5 tys. zł.
Z relacji świadków wynika również, że 31-latek uderzał nożem w kolejne przejeżdżające pojazdy. Ich kierowcy odjechali jednak z miejsca zdarzenia.
Po zatrzymaniu mężczyzna został karetką przewieziony do Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej. Tam udzielono mu pomocy w związku z licznymi ranami ciętymi powstałymi w wyniku samookaleczeń. Następnie, pod nadzorem Policji, został przetransportowany do Bielskiego Centrum Psychiatrii-Olszówka w Bielsku-Białej.
Dwa zarzuty i trzy miesiące tymczasowego aresztowania
23 września prokurator Prokuratury Rejonowej Bielsko-Biała Północ przedstawił 31-latkowi dwa zarzuty dotyczące przestępstw zakwalifikowanych jako występki o charakterze chuligańskim.
Pierwszy obejmuje uszkodzenie mienia oraz narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Czyn zakwalifikowano z art. 288 § 1 Kodeksu karnego i art. 160 § 1 kk w związku z art. 11 § 2 kk oraz art. 57a § 1 kk.
Drugi zarzut dotyczy uszkodzenia mienia i został zakwalifikowany z art. 288 § 1 kk w związku z art. 57a § 1 kk.
Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Ich treść będzie jeszcze weryfikowana w dalszym toku postępowania.
Prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Bielsku-Białej z wnioskiem o zastosowanie wobec mężczyzny tymczasowego aresztowania. Sąd przychylił się do wniosku i zdecydował o zastosowaniu tego środka na okres trzech miesięcy. Areszt ma być wykonywany w warunkach zakładu leczniczego.
Za zarzucane 31-latkowi przestępstwa grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Podejrzany może zostać również zobowiązany do naprawienia wyrządzonych szkód.
Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Północ pod sygnaturą 4083-4.Ds.1635.2026.
Śledczy zwracają się także do osób, których samochody mogły zostać uszkodzone podczas zdarzenia, a które z obawy przed dalszą agresją mężczyzny odjechały z miejsca. Pokrzywdzeni proszeni są o kontakt z Komisariatem Policji III w Bielsku-Białej, gdzie mogą złożyć zeznania i zgłosić powstałe szkody.











