Strażacy dwukrotnie interweniowali w trudno dostępnych rejonach Kocierza Moszczanickiego. Pierwsza akcja trwała przez całą noc, a podczas kolejnej konieczne było zbudowanie kilkusetmetrowej linii gaśniczej. Po serii zdarzeń miejscowa OSP zwróciła się do mieszkańców z ważnym apelem.
Nocna akcja w rejonie Skaliska trwała ponad dziesięć godzin
Pierwsze zgłoszenie wpłynęło w piątek, 4 września, około godz. 19.25. Pożar wybuchł w rejonie określanym przez mieszkańców jako Skalisko. Ze względu na ukształtowanie terenu samochody gaśnicze nie mogły dotrzeć bezpośrednio na miejsce.
Strażacy musieli najpierw zlokalizować źródło ognia, a następnie zabezpieczyć teren, ugasić pożar i dokładnie sprawdzić pogorzelisko. W działaniach wykorzystywano quada, który umożliwiał przewożenie ratowników oraz wyposażenia w miejsca niedostępne dla ciężkich pojazdów.
Akcja zakończyła się dopiero około godz. 5.30 w sobotę. W działania zaangażowanych było 16 ratowników. Na miejscu pracowali druhowie z OSP Kocierz Moszczanicki, OSP Okrajnik i OSP Łękawica, strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Żywcu oraz policjanci.
Kolejny pożar na Kosorkach. OSP prosi o zgłaszanie niepokojących sytuacji
W niedzielę, 6 września, około godz. 10.00 służby ponownie zostały skierowane do Kocierza Moszczanickiego. Tym razem ogień pojawił się w pustostanie znajdującym się w przysiółku Kosorki.
Także ta akcja była utrudniona ze względu na położenie budynku. Wozy strażackie nie mogły podjechać bezpośrednio w rejon pożaru, dlatego ratownicy rozwinęli przez leśny teren linię gaśniczą o długości około 400 metrów. Ponownie wykorzystano również quada, który usprawniał transport ludzi i sprzętu.
Działania trwały około pięciu godzin i zakończyły się w rejonie godz. 15.00. W akcji uczestniczyły jednostki OSP Kocierz Moszczanicki, OSP Okrajnik, OSP Łękawica, OSP Rychwałd i OSP Oczków oraz strażacy z PSP w Żywcu. Nikt nie został poszkodowany.
Po dwóch pożarach w krótkim odstępie druhowie z OSP Kocierz Moszczanicki zaapelowali do mieszkańców o zachowanie szczególnej czujności. Proszą o niezwłoczne reagowanie w przypadku zauważenia dymu, ognia, podejrzanych zachowań lub innych okoliczności mogących wskazywać na zagrożenie.
Nie ustalono dotychczas publicznie przyczyn obu zdarzeń. Nie ma również potwierdzonych informacji pozwalających stwierdzić, że pożary były ze sobą powiązane albo że doszło do celowego zaprószenia ognia.
To kolejna w ostatnich miesiącach poważna interwencja pożarowa w tej miejscowości. W czerwcu służby gasiły budynek w Kocierzu Moszczanickim, a po kilku dniach ponownie sprawdzały pogorzelisko i dogaszały utrzymujące się zarzewia ognia. Nie ma podstaw, aby łączyć tamto zdarzenie z wrześniowymi pożarami.
W przypadku zauważenia ognia lub dymu należy natychmiast zadzwonić pod numer alarmowy 112. Szybkie przekazanie precyzyjnej informacji może mieć szczególne znaczenie w górskich i leśnych częściach miejscowości, do których dojazd samochodów ratowniczo-gaśniczych jest ograniczony.




