- Reklama -spot_img

Upadek motocyklisty uruchomił serię zdarzeń na S1. Cztery samochody zderzyły się jeden za drugim

Dwa następujące po sobie zdarzenia doprowadziły do wielogodzinnych utrudnień na trasie S1 w Bielsku-Białej. Choć sytuacja początkowo wyglądała bardzo poważnie, ostatecznie nikt nie odniósł obrażeń.

65-letni motocyklista stracił panowanie nad jednośladem

Do zdarzeń doszło w niedzielę, 30 sierpnia, około godziny 19.00 na jezdni prowadzącej w kierunku Żywca, w rejonie Castoramy. Pierwsze informacje wskazywały na jedną kraksę z udziałem motocykla i kilku samochodów, jednak późniejsze ustalenia wykazały, że były to dwie odrębne, choć powiązane ze sobą kolizje.

Pierwsze zdarzenie spowodował 65-letni motocyklista. Mężczyzna stracił panowanie nad jednośladem, zjechał na pas zieleni, otarł się o bariery ochronne, a następnie przewrócił.

Kierowcy, którzy zauważyli upadek motocyklisty, zatrzymali swoje pojazdy na poboczu i ruszyli mu z pomocą. W konsekwencji ruch na trasie gwałtownie zwolnił.

Cztery samochody zderzyły się jeden za drugim

W warunkach spowolnionego ruchu kierowca Dacii nie zachował wymaganej ostrożności i uderzył w tył poprzedzającego samochodu. Siła uderzenia uruchomiła reakcję łańcuchową – pierwszy z uderzonych pojazdów najechał na kolejny, a ten na następny. W kolizji uczestniczyły cztery samochody marek Dacia, Renault, Citroën i Peugeot.

Policjanci potraktowali upadek motocyklisty oraz zderzenie samochodów jako dwa osobne zdarzenia drogowe. Mandat otrzymał zarówno 65-letni kierujący jednośladem, jak i kierowca Dacii odpowiedzialny za najechanie na poprzedzający pojazd.

Nikt nie odniósł obrażeń. Jedna osoba wymagała jednak pomocy medycznej z powodu dolegliwości sercowych, które najprawdopodobniej pojawiły się wskutek silnego stresu.

Zdarzenia spowodowały poważne utrudnienia na jezdni w kierunku Żywca. Ruch został w pełni przywrócony około godziny 23.30.

spot_img
- Reklama -spot_img
- Reklama -spot_img

Szukaj w beskidinfo

Aktualności