- Reklama -spot_img

Woda opadła i odsłoniła problem Jeziora Żywieckiego. Szkło, puszki i martwe małże na brzegu

Jezioro Żywieckie odsłoniło fragmenty dna, które zazwyczaj pozostają pod wodą. Na cofniętej linii brzegowej pojawiły się potłuczone butelki, odłamki szkła, puszki oraz inne odpady. Czytelnicy zwracają także uwagę na martwe małże i nieprzyjemny zapach. Sprawą ma zająć się Nadzór Wodny, jednak nadal nie wiadomo, co doprowadziło do śnięcia mięczaków.

Niski poziom wody pokazał, co zalegało na dnie jeziora

Wyraźne obniżenie poziomu Jeziora Żywieckiego sprawiło, że w wielu miejscach woda odsunęła się od dotychczasowej linii brzegowej. Na powierzchni znalazły się fragmenty dna pokryte mułem, kamieniami, konarami oraz odpadami, które wcześniej pozostawały niewidoczne.

Jak informuje Żywiec Info, wśród ujawnionych śmieci znajdują się potłuczone butelki, kawałki szkła i metalowe puszki. Odpady zalegają zarówno na dnie, jak i w pobliżu aktualnej linii wody.

Największe bezpośrednie zagrożenie stanowią ostre fragmenty szkła. Odsłonięte części brzegu są dostępne dla spacerowiczów, wędkarzy oraz osób wypoczywających nad jeziorem. Kontakt z potłuczoną butelką ukrytą w mule lub pomiędzy kamieniami może zakończyć się poważnym skaleczeniem. Zagrożone są również zwierzęta poruszające się wzdłuż brzegu.

Obniżenie poziomu wody nie jest przyczyną obecności odpadów. Sprawiło jedynie, że śmieci, które wcześniej znajdowały się pod powierzchnią jeziora, stały się widoczne. Skala problemu może się zmieniać wraz z poziomem zbiornika – kolejne fragmenty dna są odsłaniane, a po ponownym podniesieniu lustra wody część odpadów może ponownie znaleźć się pod wodą.

Na tym jednak problem się nie kończy. Czytelnicy zgłaszają również martwe małże znajdujące się na odsłoniętym brzegu. Część osobników została zauważona w pobliżu wody, inne leżą na fragmentach dna, które niedawno zostały odsłonięte. W okolicy ma być także wyczuwalny nieprzyjemny zapach.

Nie wiadomo, czy wszystkie widoczne małże padły w tym samym czasie. Sam fakt, że zostały zauważone po obniżeniu poziomu jeziora, nie pozwala także przesądzić, kiedy doszło do ich śnięcia. Woda mogła jedynie odsłonić osobniki, które wcześniej pozostawały niewidoczne.

Sprawą ma zająć się Nadzór Wodny. Na razie nie przekazano jednak, kiedy rozpoczną się oględziny ani jakie konkretnie działania zostaną podjęte. Brakuje również informacji dotyczących terminu usunięcia odpadów i martwych organizmów.

Nie wiadomo także, czy pobrane zostaną próbki wody, osadów lub małży. Bez takich badań nie można rzetelnie ustalić, czy obserwowane zjawisko ma związek wyłącznie ze zmianą warunków w strefie przybrzeżnej, czy też wystąpiły dodatkowe czynniki.

Dlaczego poziom Jeziora Żywieckiego jest tak niski i co mogło stać się z małżami?

Jezioro Żywieckie, nie jest naturalnym jeziorem o stałym poziomie wody. To zbiornik zaporowy utworzony na Sole, który pełni jednocześnie funkcje przeciwpowodziowe, energetyczne i rekreacyjne. Jego napełnienie może być regulowane zależnie od dopływu wody, prognoz pogody i konieczności zachowania odpowiedniej rezerwy powodziowej.

Z wcześniejszych informacji Żywiec Info wynika, że obniżony poziom zbiornika był związany z przygotowaniem miejsca na przyjęcie większej ilości wody podczas prognozowanych intensywnych opadów. Takie działanie jest elementem gospodarki prowadzonej na zbiornikach retencyjnych. Wolna pojemność pozwala przechwycić część wody napływającej Sołą i jej dopływami oraz ograniczyć gwałtowny wzrost przepływu poniżej zapory.

Skala możliwych zmian poziomu Jeziora Żywieckiego jest znaczna. Dane techniczne publikowane przez Śląską Organizację Turystyczną wskazują, że minimalny poziom piętrzenia zbiornika wynosi 321 metrów nad poziomem morza, normalny 343 metry, a maksymalny 345 metrów. Całkowita pojemność zbiornika to około 94,6 miliona metrów sześciennych.

Przy normalnym poziomie piętrzenia jezioro ma około 6,5 kilometra długości i do 2,5 kilometra szerokości. Jego maksymalna głębokość sięga prawie 27 metrów. Oznacza to, że nawet stosunkowo niewielka zmiana wysokości lustra wody może odsłonić rozległe, płytkie części brzegu.

Właśnie takie miejsca są siedliskiem wielu organizmów żyjących na dnie. W Jeziorze Żywieckim występują między innymi skójki zaostrzone i szczeżuje pospolite. Małże pozostają częściowo zagrzebane w osadach i przemieszczają się znacznie wolniej niż ryby. Jeżeli zajmowany przez nie fragment dna zostanie odsłonięty, nie wszystkie osobniki są w stanie odpowiednio szybko przenieść się do głębszej wody.

Małże nie są przy tym nieistotnym elementem jeziornej fauny. Pobierają z wody zawieszone cząstki pokarmu, uczestnicząc w jej naturalnym filtrowaniu. Polska Akademia Nauk wskazuje, że słodkowodne małże pomagają stabilizować ekosystemy, ale są jednocześnie narażone na degradację siedlisk, zanieczyszczenia oraz zmiany warunków środowiskowych. Są szczególnie związane z płytkimi częściami zbiorników, które szybko reagują na wahania temperatury i poziomu wody.

Nie oznacza to jednak, że niski poziom Jeziora Żywieckiego został już potwierdzony jako bezpośrednia przyczyna śnięcia małży. Martwe osobniki mogą pojawiać się z różnych powodów, a samo odnalezienie ich na brzegu nie stanowi dowodu na zanieczyszczenie całego zbiornika. Przyczynę mogą wskazać dopiero oględziny i wyniki badań.

Podobnie należy traktować zgłoszenia dotyczące nieprzyjemnego zapachu. Jest to kolejna okoliczność wymagająca sprawdzenia, ale bez przeprowadzenia kontroli nie można przesądzać, czy jego źródłem są martwe organizmy, odsłonięte osady denne czy inny czynnik.

Żywiecki sanepid kontroluje wodę w wyznaczonych kąpieliskach i miejscach okazjonalnie wykorzystywanych do kąpieli. Nie prowadzi natomiast badań całego Jeziora Żywieckiego pod kątem stanu występujących w nim roślin i zwierząt. Wyjaśnienie przyczyny śnięcia małży wymaga zatem działań jednostek odpowiedzialnych za zbiornik i środowisko wodne. Na ich ustalenia oraz decyzję dotyczącą usunięcia odpadów i martwych organizmów trzeba jeszcze poczekać.

spot_img
- Reklama -spot_img
- Reklama -spot_img

Szukaj w beskidinfo

Aktualności