Nagranie opublikowane w internecie pokazało jedynie fragment agresywnego zachowania 54-letniego mężczyzny wobec dwóch 11-letnich obywatelek Ukrainy. Pełny zapis monitoringu z autobusu pozwolił jednak ustalić, co wydarzyło się wcześniej. Oficjalne informacje nie potwierdzają krążących w mediach społecznościowych twierdzeń, jakoby dzieci miały pluć na mężczyznę lub wulgarnie go obrażać. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Żywcu, która prowadzi postępowanie dotyczące znieważenia małoletnich z powodu ich narodowości.
Co wydarzyło się przed rozpoczęciem nagrania?
Pierwsze nagranie udostępnione w mediach społecznościowych rozpoczynało się w momencie, gdy 54-latek kierował już wobec dziewczynek agresywne, wulgarne i odnoszące się do ich pochodzenia wypowiedzi. Film nie pokazywał jednak początku sytuacji, co doprowadziło do pojawienia się w internecie wielu niepotwierdzonych wersji wydarzeń.
Jak ustalił portal bielsko.biala.pl, zdarzenie rozpoczęło się od tego, że jedna z 11-letnich dziewczynek trzymała nogi na siedzeniu w autobusie. Mężczyzna zwrócił jej uwagę, a następnie sytuacja zaczęła eskalować. Informacje te miały zostać potwierdzone portalowi przez prezesa Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Bielsku-Białej Huberta Maślankę oraz rzeczniczkę Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej Małgorzatę Moś-Brachowską.
Portal bielsko.biala.pl podał również, że pełny początek zdarzenia został zarejestrowany przez kamery znajdujące się w pojeździe. Na zapisie ma być widoczny moment, w którym 54-latek zwraca uwagę dziecku, a następnie przechodzi do agresywnego ataku słownego na tle narodowościowym.
Oficjalne źródła nie potwierdzają natomiast wersji szeroko rozpowszechnianej w mediach społecznościowych, według której dziewczynki miały pluć na mężczyznę, wyzywać go lub składać mu niestosowne propozycje. Jak przekazał portal bielsko.biala.pl, takiego przebiegu zdarzenia nie potwierdzili ani prezes MZK, ani rzeczniczka prokuratury.
Nagranie z monitoringu autobusu zostało zabezpieczone i stanowi jeden z dowodów w prowadzonym postępowaniu. Śledczy analizują zarówno pełny zapis z pojazdu, jak i krótszy film, który został opublikowany w internecie.
MZK w Bielsku-Białej wydało oświadczenie
Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej wydał kolejne oświadczenie dotyczące zdarzenia, do którego doszło 11 lipca 2026 roku w jednym z autobusów. Spółka odniosła się do pojawiających się w przestrzeni publicznej informacji na temat zachowania poszkodowanych nastolatek oraz okoliczności poprzedzających agresywną reakcję dorosłego mężczyzny. Jak podkreślono, zabezpieczony monitoring nie potwierdza, aby dziewczynki prowokowały sprawcę. Poniżej publikujemy pełną treść stanowiska MZK.
„W związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej nieprawdziwymi informacjami dotyczącymi przebiegu zdarzenia z 11 lipca 2026 r. w autobusie MZK w Bielsku-Białej, przekazujemy kolejne stanowisko.
Nagranie z monitoringu, z zapisem obrazu i dźwięku, zostało zabezpieczone przez Policję i stanowi materiał dowodowy w prowadzonym postępowaniu. Z tego względu, a także z uwagi na regulacje o ochronie danych osobowych, spółka nie ma możliwości jego udostępnienia ani publikacji.
Na podstawie analizy zapisów monitoringu przez osoby uprawnione przez Spółkę wynika, że jedna z poszkodowanych wyłożyła nogi w kierunku swojej koleżanki, siedzącej na fotelu poniżej, skierowanym w stronę jazdy. Sytuacja ta – jakkolwiek odstępująca od przyjętych standardów – w ocenie spółki nie odbiegała od zachowań, które na co dzień można obserwować wśród młodzieży podróżującej naszymi autobusami. Ponadto z analizy monitoringu wynika, że sytuacja ta nie zakłócała komfortu podróży innych pasażerów, gdyż młode pasażerki głównie były zajęte korzystaniem z telefonów komórkowych.
W pewnym momencie sprawca podszedł do poszkodowanych i – jak można domniemywać – zwrócił im uwagę, co spowodowało natychmiastowe przełożenie nóg na podłogę, a jedna z poszkodowanych przesiadła się na siedzenie obok koleżanki.
Z dalszej analizy monitoringu wynika, iż taka sytuacja trwała przez dłuższą chwilę, a sprawca przyglądał się pokrzywdzonym bez żadnych towarzyszących reakcji. Po dłuższej chwili widać, iż niepowodowany żadnym zachowaniem sprawca zaczyna impulsywnie reagować, używając przekleństw i okrzyków.
Wszelkie pojawiające się w sieci komentarze powołujące się na rzekomych świadków, wskazujące, iż poszkodowane miały być prowokujące, są niezgodne z wydarzeniami zaobserwowanymi na nagraniach, a ich rozpowszechnianie godzi w wizerunek spółki.
Stanowczo podkreślamy, że w naszej ocenie reakcja sprawcy, dorosłego mężczyzny, w żaden sposób nie może być usprawiedliwiana opisanym wyżej zachowaniem nieletnich, ze względu na rażącą niewspółmierność. Sekwencja zdarzeń w naszej ocenie wskazuje ponadto, iż pomiędzy jedną a drugą sytuacją nie było bezpośredniego powiązania przyczynowo-skutkowego.
Niezależnie od okoliczności poprzedzających zdarzenie, nic nie usprawiedliwia agresji słownej ani zachowań noszących znamiona dyskryminacji. Każdy pasażer ma prawo do bezpiecznego korzystania z naszych usług, każdemu należy się szacunek.
Apelujemy o powstrzymanie się od rozpowszechniania niezweryfikowanych informacji, które mogą godzić w dobro osób poszkodowanych oraz utrudniać prowadzone postępowanie. Szczegółową analizą materiału dowodowego zajmują się odpowiednie służby”.
Prokuratura w Żywcu prowadzi dochodzenie. Przekazano szczegóły postępowania
Szczegóły formalnych działań przedstawiła Małgorzata Moś-Brachowska, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej. Z przekazanego przez nią komunikatu wynika, że Prokuratura Rejonowa w Żywcu nadzoruje dochodzenie dotyczące znieważenia dwóch 11-letnich obywatelek Ukrainy z powodu ich przynależności narodowej. Postępowanie prowadzone jest w kierunku przestępstwa z art. 257 Kodeksu karnego.
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zostało złożone 13 lipca 2026 roku o godz. 9.09 przez Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych z siedzibą w Warszawie. Dokument przesłano drogą elektroniczną do Prokuratury Rejonowej Bielsko-Biała Południe. Do zawiadomienia dołączono plik zawierający obraz i dźwięk przedstawiający zachowanie mężczyzny.
Sprawę następnie przekazano Prokuraturze Rejonowej w Żywcu, która została wyznaczona do prowadzenia postępowań dotyczących przestępstw związanych z rasizmem i ksenofobią. Dochodzenie zarejestrowano pod sygnaturą 4085-5.Ds.1052.2026.
Równolegle działania podjęli funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej. Na podstawie doniesień medialnych rozpoczęli czynności procesowe w niezbędnym zakresie. Zabezpieczono zapis z kamer autobusu, rozpoczęto ustalanie tożsamości pokrzywdzonych oraz przygotowania do ich przesłuchania.
Jak przekazała rzeczniczka prokuratury, analiza obrazu i dźwięku wskazuje, że sprawca stosował wobec dwóch małoletnich obywatelek Ukrainy agresję słowną z powodu ich pochodzenia. Śledczy kontynuują także oględziny nagrania opublikowanego w sieci.
54-letni mężczyzna został zatrzymany 13 lipca o godz. 10.15. Okazał się kierowcą Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Bielsku-Białej. W czasie zdarzenia nie wykonywał jednak obowiązków służbowych i przebywał na zwolnieniu lekarskim.
Komenda Miejska Policji w Bielsku-Białej wszczęła dochodzenie w sprawie przestępstwa z art. 257 Kodeksu karnego. Po zgromadzeniu niezbędnych dowodów zaplanowano czynności procesowe z udziałem mężczyzny. Prokuratura ma następnie zdecydować, czy konieczne będzie zastosowanie wobec niego środków zapobiegawczych oraz jaki miałby być ich rodzaj.
Prokuratura Rejonowa w Żywcu jest jedną z 49 jednostek w Polsce wyznaczonych przez Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka do prowadzenia i nadzorowania postępowań dotyczących przestępstw motywowanych uprzedzeniami.



