Zakończył się ostatni dzień społecznej identyfikacji starolasów. Przez ostatnie tygodnie uczestnicy akcji przemierzali kolejne fragmenty lasów, dokumentując miejsca, które zachowały wyjątkową naturalność. Choć terenowe zgłoszenia dobiegły końca, społecznicy podkreślają, że nie traktują tego jako finału. Teraz najważniejsze ma być czuwanie nad odnalezionymi obszarami i reagowanie, jeśli pojawi się dla nich zagrożenie.
Ostatni dzień w terenie, ale nie koniec działań
Ostatni dzień społecznej identyfikacji starolasów przyniósł więcej refleksji niż zmęczenia. Uczestnicy akcji przyznają, że wraz ze zbliżającym się końcem terminu składania zgłoszeń coraz wyraźniej było widać, jak duże zainteresowanie wzbudziły działania prowadzone w terenie.
W ostatnich tygodniach do inicjatywy dołączały kolejne osoby. Mieszkańcy chcieli zobaczyć, jak wygląda identyfikowanie starolasów i na czym polega rozpoznawanie miejsc, które wciąż zachowały cechy naturalnego lasu. Dla wielu była to także okazja, by odkryć, że w najbliższym otoczeniu nadal istnieją fragmenty przyrody, które nie zostały całkowicie podporządkowane gospodarczemu sposobowi prowadzenia lasu.
Społecznicy przeszli dziesiątki kilometrów i odwiedzili dziesiątki lokalizacji. Wśród miejsc, które szczególnie zapadły im w pamięć, znalazły się fragmenty lasów z potężnymi bukami, pamiętającymi kilka pokoleń ludzi. Zwracano uwagę także na obecność martwego drewna, które w naturalnym lesie nie jest odpadem, lecz ważnym elementem ekosystemu.
To właśnie takie miejsca pokazują, że las nie musi być idealnie uporządkowany, aby był wartościowy. Przeciwnie – jego pozorna nieuporządkowana struktura daje warunki do życia wielu gatunkom roślin, grzybów i zwierząt. Stare drzewa, powalone pnie, próchniejące konary i naturalne odnowienia tworzą środowisko, którego nie da się odtworzyć w krótkim czasie.
Odnalezione starolasy mają być teraz pilnowane
Zakończenie terenowej części akcji nie oznacza końca zaangażowania. Uczestnicy podkreślają, że teraz rozpoczyna się kolejny etap: pilnowanie odnalezionych miejsc, mówienie o nich publicznie i reagowanie wtedy, gdy będą zagrożone.
Odnalezione starolasy są niewielkimi fragmentami świata, który w wielu miejscach zniknął pod wpływem gospodarki leśnej nastawionej przede wszystkim na pozyskanie surowca. To wyspy naturalności położone pośród lasów już silnie przekształconych. Część z nich przetrwała dzięki szczęściu, część dzięki położeniu, a część być może przez zwykły przypadek.
Dziś te miejsca zostały wskazane i opisane. Dla osób zaangażowanych w społeczną identyfikację oznacza to także odpowiedzialność. Zapowiadają, że będą o starolasach mówić, pokazywać je innym, reagować na ewentualne zagrożenia i nie pozwolą, by zniknęły bez uwagi opinii publicznej.
Ważnym efektem akcji okazała się również społeczność, która powstała wokół ochrony najcenniejszych fragmentów lasów. Do działań dołączały osoby, które wcześniej nie miały bezpośredniego kontaktu z taką formą pracy terenowej, ale chciały sprawdzić, jak wygląda rozpoznawanie starolasów i dlaczego takie miejsca wymagają szczególnej uwagi.
Uczestnicy dziękują wszystkim, którzy wzięli udział choćby w jednym dniu prac. Jak podkreślają, to właśnie obecność kolejnych osób sprawiła, że akcja nabrała realnego znaczenia. Ostatni dzień w terenie zamknął etap zgłoszeń, ale dla odnalezionych starolasów może być początkiem znacznie dłuższej historii.
źródło: Las Wokół Miast



