Wywiad z Jankiem Habdasem – Jak się zaczęła jego przygoda ze skokami.

wywiad z janem habdasem

Ostatnio głośno jest o Janku Habdasie, młodym skoczku narciarskim z Zarzecza. Tegoroczne podium na Mistrzostwach Świata Juniorów, kilkukrotny udział w skokach najwyższej rangi. Czego jeszcze możemy dowiedzieć się o tym młodym i utalentowanym chłopaku?

Cześć Janek! Może powiesz nam na początek, skąd się wzięło u Ciebie zamiłowanie do skoków narciarskich?

Witam serdecznie. Jako mały chłopiec zacząłem trenować narciarstwo alpejskie i myślałem ze z tym będzie związana moja przyszła kariera. Brałem wtedy przykład z mojego starszego brata. To on mnie później uświadomił, ze nie do końca nadaje się do tej dyscypliny sportowej, z tego względu ze zawsze byłem chudszy. Zasugerował mi abym spróbował swoich sil w skokach narciarskich i uważam że był to strzał w dziesiątkę.

Jak wyglądały początki Twojej przygody ze skokami? Ile wtedy miałeś lat?

Skoki zacząłem trenować w wieku 12 lat. Wydaje mi się, że to całkiem późno. Moi rówieśnicy już wtedy trenowali po parę dobrych lat. Początki były trochę trudne ale dość szybko zacząłem robić postępy i po roku trenowania wygrałem Mistrzostwa Świata dzieci w Ruhpolding. Wtedy wiedziałem ze to może być cos dla mnie.

Rozumiemy, że skoki narciarskie to Twoja największa pasja. Poza nimi masz jakieś inne zainteresowania?

Po za skokami narciarskimi nie mam wielu zainteresowań, ale uwielbiam węże. Zaczęło mnie to interesować ze względu na braci, to oni hodowali gekony czy węże. Wziąłem z nich przykład, dlatego też kupiłem sobie jednego węza. Interesuje się troszkę giełda terratystyczna, aczkolwiek raczej żyje skokami. Swój wolny czas staram się spędzać aktywnie, czy to wyjść gdzieś w góry, pojeździć na rowerze czy rolkach. 

Czy w czasie Twojej kariery pojawiły się chwilę zwątpienia, myśli w głowie czy to wszystko rzucić i zająć się czymś innym w swoim życiu?

W swojej przygodzie ze skokami nie miałem większych wątpliwości, oprócz jednego sezonu.. Był obfity w kontuzje i praktycznie co dwa miesiące miałem cos połamane lub ponadrywane. Był to ciężki okres. Pewnego dnia przyszła mama i ze łzami w oczach powiedziała, że może powinienem zabrać się za cos innego. Ja jednak byłem trochę uparty i wierzyłem w to ze później będzie tylko lepiej i znacznie łatwiej.  Rzeczywiście jest lepiej, ale czy łatwiej? Tego bym nie powiedział.

Jak wyglądają treningi skoczka narciarskiego? Trenujecie przez cały rok czy może macie jakieś okresy przygotowawcze?

Ogólnie trenujemy przez cały rok z wyjątkiem dwóch przerw. Jedna z nich jest właśnie teraz, pomiędzy sezonem zimowym, a letnim. Od maja bierzemy się z powrotem do roboty. Sezon letni jest najbardziej intensywny, ciężko trenujemy żeby się przygotować do sezonu zimowego.  W okresie wakacyjnym mamy tydzień  przeznaczony na odpoczynek, po czym wkraczamy w sezon zimowy, wtedy te treningi są nieco mniej intensywne i jest już podtrzymanie tego co się zrobiło w okresie letnim.

Bez wątpienia, sezon zimowy 2022/2023 pozostanie w Twojej pamięci na zawsze. Dwa medale na mistrzostwach świata juniorów, Debiut w Pucharze Świata, pierwsze punkty czy wysokie 11 miejsce w Lahti. Który z tych momentów jest taki najbardziej wyjątkowy?

Co do najważniejszego momentu w tym sezonie, mam spory dylemat. 11 miejsce w Lahti… ten konkurs nie do końca powinien się rozegrać, ponieważ skakaliśmy w bardzo loteryjnych warunkach. Z mistrzostw świata juniorów również nie jestem w pełni usatysfakcjonowany mimo brązowego medalu. Uważam ze stać mnie było na zdecydowanie więcej. Jeśli jednak miałbym wybrać to było by to 11 miejsce w Lahti. Jest to najwyższa ranga zawodów na świecie i myślę ze miejsce na przełomie pierwszej i drugiej dziesiątki jest naprawdę dobre. 

Jaki masz cel na przyszły sezon?

Na ten moment jedynym ,,małym” celem jest przekroczenie bariery 200 metrów na skoczni do lotów narciarskich. Myślę ze jest to jak najbardziej możliwe. Jeżeli chodzi o wielkie imprezy, to nie mam konkretnego celu. Staram się skupić na tym co jest tu i teraz, koncentrować się na swoich skokach i iść krok po kroku do przodu. 

Sezon się zakończył, więc teraz czas na małe wakacje czy wracasz do treningów?

Tak jak wspominałem wcześniej. Mamy przerwę miedzy sezonami przez około 3 tygodnie, później wracamy do treningów. Wiadomo, nie leżymy cały czas do góry brzuchem, tylko aktywnie spędzamy czas. Mam w planach wybrać się gdzieś w góry i po prostu milo spędzać czas.

Może na koniec kilka słów do czytelników, chciałbyś kogoś pozdrowić? 🙂

Chciałbym podziękować wszystkim za wsparcie w tym sezonie. Były wzloty i upadki. Jednak zawsze łatwiej się podnieść kiedy jest wsparcie tak wielu fanów. Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam wszystkich czytelników.

Udostępnij na Facebooku:

Share on facebook
Facebook

Reklama

Zobacz również..

Reklama

STRONY

Nasze SOCIAL
Kontakt