Zimą w Beskidzie Małym można trafić na miejsce, które wygląda jak naturalna lodowa scenografia, a jednocześnie pozostaje obiektem wymagającym szacunku i ostrożności. W materiale przygotowanym przez Piotra Dzikiego z Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego, Oddział w Żywcu, widz dostaje przystępne, ale merytoryczne wprowadzenie do „lodowej atrakcji” pod skalnym okapem oraz krótką wyprawę do pobliskiego wodospadu na potoku Dusica. To opowieść o tym, jak woda i mróz budują lodowe formy warstwa po warstwie, oraz dlaczego warto pamiętać, że to teren chroniony.
Zimowy „spacer do lodowej atrakcji” w Beskidzie Małym
Autorem nagrania jest Piotr Dziki, związany z Zespołem Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego – Oddział w Żywcu, a film należy do serii przyrodniczo-popularyzatorskich materiałów przygotowywanych przez Służbę Parku Krajobrazowego. Formuła jest celowo prosta w odbiorze, ale oparta na konkretnych informacjach: widz ma nie tylko zobaczyć efekt, lecz także zrozumieć, skąd się bierze i dlaczego jest wyjątkowy właśnie zimą.
Trasa w materiale prowadzi do Groty, nazywanej też Jaskinią Komonieckiego. To ważne doprecyzowanie, bo wbrew nazwie nie jest to klasyczna jaskinia z systemem korytarzy. Miejsce ma formę szerokiej skalnej wnęki lub komory, która w głąb szybko się zwęża, co wpływa zarówno na odbiór przestrzeni, jak i na to, jak tworzą się tu zimowe formy lodowe.

Największe wrażenie grota robi przy utrzymującym się mrozie. Z płyty skalnej sączy się cienka strużka wody i gdy temperatura trzyma poniżej zera przez kilka dni, na stropie oraz ścianach zaczynają narastać lodowe nawisy. Powstają charakterystyczne „zasłony” i mozaiki z lodu, a tłem dla całego zjawiska pozostaje dźwięk ciurkającej wody, która przebija się między zamarzającymi warstwami.
Wewnątrz można podejść blisko lodowych form i zobaczyć ich strukturę z niewielkiej odległości. Autor zwraca uwagę na to, jak lód przyrasta warstwa po warstwie, tworząc naturalną lodową dekorację zawieszoną pod skalnym okapem. Ten detal pokazuje proces, a nie tylko gotowy „widok” – dzięki temu spacer ma charakter nie tyle sensacji, co krótkiej lekcji o zimowych przemianach wody w terenie skalnym.
W materiale pojawia się również wątek historyczny związany z samą grotą. Miejsce jest znane od dawna, a w jego obrębie znaleziono ślady dawnego pobytu człowieka, w tym ceramikę oraz ślady palenisk. To podkreśla, że nie jest to jedynie ciekawostka przyrodnicza, ale także przestrzeń o udokumentowanej przeszłości.
Jednocześnie pan Piotr przypomina o statusie ochronnym obiektu i o tym, że powinien pozostać w porządku. Wprost wybrzmiewa apel, by traktować to miejsce odpowiedzialnie, zwłaszcza że bywa zaśmiecane – a w przypadku takich lokalizacji nawet drobne zaniedbania szybko zmieniają je z atrakcji w problem.
Na zakończenie pojawia się „bonus” w bezpośredniej bliskości groty: zejście do wodospadu na potoku Dusica. Wodospad ma około 4 metry wysokości i jest wskazywany jako jeden z większych w Beskidzie Małym. Zimą działa tu podobny mechanizm jak przy grocie – na progach skalnych tworzą się lodowe nacieki i nawisy – dzięki czemu w krótkim wypadzie można zobaczyć dwa różne, ale powiązane zjawiska zimowe w jednym rejonie.





