TRASA: Dolina Wapienicy – Szyndzielnia – Klimczok – Trzy Kopce – Błatnia – Dolina Wapienicy
DŁUGOŚĆ TRASY: 19.9km
SUMA WZNIESIEŃ: 882m
CZAS WYPRAWY: 6:20
Ta propozycja prowadzi z Bielska-Białej (Dolina Wapienicy) i wraca do tego samego miejsca, domykając atrakcyjną pętlę przez trzy rozpoznawalne punkty Beskidu Śląskiego: rejon Szyndzielni, Klimczok oraz Błatnią. To wędrówka z czytelnym „sensem” – pozwala połączyć spokojny, dolinny początek z przejściem grzbietowym i odwiedzeniem działających schronisk PTTK, które od lat stanowią naturalne cele jednodniowych wyjść w tej części pasma. Całość zajmuje orientacyjnie około 6 godzin 20 minut i zamyka się w dystansie bliskim 20 kilometrów, więc najlepiej traktować ją jako pełny plan na dzień w górach, bez pośpiechu, ale i bez długich przestojów.
Start w Dolinie Wapienicy ma swój wyraźny punkt odniesienia: w dolinie znajduje się zbiornik Wielka Łąka, związany z zaporą im. Ignacego Mościckiego. To miejsce, które mocno porządkuje przestrzeń – łatwo zrozumieć, dlaczego okolica od dekad przyciąga spacerowiczów i turystów szukających „zielonego zaplecza” Bielska-Białej. Co ważne, wędrówka przebiega przez teren objęty formami ochrony przyrody: funkcjonuje tu zespół przyrodniczo-krajobrazowy „Dolina Wapienicy”, a cały obszar jest powiązany z Parkiem Krajobrazowym Beskidu Śląskiego. Dzięki temu trasa zachowuje leśny, beskidzki charakter i długo potrafi prowadzić z dala od miejskiego zgiełku, mimo że zaczyna się w granicach dużego ośrodka.
W naturalny sposób „głównym celem” tej pętli staje się wejście w górne partie masywu i przejście przez znane węzły szlaków. Najpierw prowadzi tu szlak żółty, który wyprowadza z doliny w kierunku Szyndzielni. W okolicach Szyndzielni pojawia się ważny punkt na mapie beskidzkich wędrówek: Schronisko PTTK Szyndzielnia – działające schronisko górskie położone tuż pod szczytem Szyndzielni. Dalej trasa kieruje się w stronę Klimczoka (1117 m n.p.m.), jednego z najbardziej rozpoznawalnych szczytów w tej części Beskidu Śląskiego, a po drodze naturalnie „zahacza” o Schronisko PTTK Klimczok (zlokalizowane w rejonie przełęczy i siodła pod grzbietem). Ten układ – dolina, Szyndzielnia, Klimczok – sprawia, że wędrówka ma formę wyraźnej, logicznej pętli: po osiągnięciu grzbietu wchodzi się w ciąg miejsc, które na mapach i w turystycznych planach pojawiają się wyjątkowo często.
Druga część pętli prowadzi w stronę Błatniej (917 m n.p.m.). To kolejny szczyt i zarazem popularny kierunek wycieczek, a ważną rolę odgrywa tu Schronisko PTTK na Błatniej – działające schronisko górskie, do którego dochodzi się znakowanymi trasami (m.in. żółtym i niebieskim). Po drodze, w rejonie Trzech Kopców pod Klimczokiem, trasa mija punkt znany z map i opisów: Jaskinię Dującą, kojarzoną jako miejsce orientacyjne na żółtym szlaku łączącym okolice Klimczoka i Błatniej. To drobny akcent, który urozmaica przejście i przypomina, że Beskid Śląski potrafi zaskakiwać nie tylko schroniskami, ale też ciekawostkami przyrodniczymi ukrytymi w lesie.
Domknięcie pętli odbywa się szlakiem niebieskim, który sprowadza z rejonu Błatniej i przełęczy z powrotem do Doliny Wapienicy, w okolice jeziora, a stamtąd do punktu startu. Dzięki temu wycieczka nie wymaga organizowania transportu na końcu trasy: start i meta są w tym samym miejscu, co docenią osoby planujące jednodniowy wypad.
Dla kogo jest ta propozycja? Ze względu na długość (około 20 km) i czas przejścia przekraczający 6 godzin, to plan najbardziej pasujący do turystów, którzy lubią całodniowe przejścia i mają już pewną regularność w górskich spacerach. W praktyce będzie to dobry wybór na weekend dla osób o co najmniej średniej kondycji – takich, które chcą zrobić „konkretną” pętlę po Beskidzie Śląskim, ale bez konieczności zdobywania bardzo odległych i logistycznie kłopotliwych celów. Początkującym ta trasa może wydać się ambitna głównie ze względu na łączny czas marszu, nawet jeśli poszczególne fragmenty są popularne i dobrze rozpoznane.

