...

Muńcuł: Szlak z Soblówki przez Przełęcz Kotarz


DŁUGOŚĆ SZLAKU

9.6KM

SUMA WZNIESIEŃ

550m

CZAS PRZEJSCIA

3:15h

TYP TRASY

Tam i z Powrotem

SCHRONISKO

Nie

NAJWYŻSZY PUNKT

1165m.n.p.m.

TRUDNOŚĆ

★★☆☆☆


Szlak na Muńcuł z Soblówki przez Przełęcz Kotarz

Jeśli chodzi Ci po głowie wypad w Beskid Żywiecki bez kombinowania z logistyką, to ten kierunek siada idealnie. Startujesz w Soblówce, łapiesz przełęcz i po chwili jesteś na Muńcule — takim szczycie, który nie robi show tablicami “najpopularniejsze w okolicy”, tylko spokojnie robi swoje.

To jest wycieczka dobra na dzień, kiedy chcesz się poruszać, ale bez wielkiej epopei. Po drodze są odcinki wygodne do równego marszu, są też fragmenty, gdzie łydka przypomni, że jednak przyszliśmy w góry, a nie na spacer po parku. Całość zamyka się w 9,6 km i około 3 godziny 15 minut, więc zostaje jeszcze sporo dnia na herbatę, obiad albo… powrót myślami do tego, czemu człowiek nie ma w standardzie amortyzatorów w kolanach.

Soblówka: start bez dramatu, czyli “gdzie zostawić auto i ruszać”

Zaczynamy w Soblówce, w beskidzkiej wsi przy samej granicy, w dolinie potoku Cicha. To taki rejon, gdzie góry stoją blisko domów: okolica leży u podnóża m.in. Muńcuła, więc nie trzeba długo “dojeżdżać w góry”, bo one już tu są.

Na start łatwo się ustawić logistycznie, bo przy kościele w Soblówce funkcjonuje bezpłatny parking — duży plus, bo odpada krążenie i szukanie miejsca na poboczu. I to jest ten moment, kiedy człowiek jeszcze ma czyste buty i ambitne plany, więc warto to docenić, póki trwa.

Pierwsze metry: asfalt, który udaje rozgrzewkę

Po ruszeniu ze wsi przez chwilę idzie się normalną asfaltową drogą — mniej więcej pierwszy kilometr z kawałkiem jest właśnie taki, “cywilizowany”. To dobry odcinek na złapanie rytmu i spokojne rozchodzenie nóg, zanim szlak przypomni, że asfalt w górach jest tylko gościem, nie gospodarzem.

Potem asfalt się kończy i robi się bardziej terenowo: wchodzimy na węższą ścieżkę, która wprowadza w las. Od tego momentu zaczyna się prawdziwszy beskidzki klimat — spokojny marsz wśród drzew i podejście, które stopniowo zbiera wysokość, zamiast rzucać się od razu do gardła.

Podejście na Przełęcz Kotarz: las, grzbiet i miejsce na złapanie oddechu

W miarę jak idziemy wyżej, trasa prowadzi w stronę Przełęczy Kotarz — przełęczy w Beskidzie Żywiecko-Kisuckim, leżącej w Grupie Wielkiej Raczy, pomiędzy Kotarzem a Wiertalówką. W samym rejonie przełęczy krzyżują się szlaki, a przez przełęcz biegnie leśna droga łącząca okolice Soblówki i Ujsół, więc węzeł jest dość czytelny.

To też dobre miejsce na krótką pauzę: przełęcz nie musi mieć wielkiej panoramy, żeby robiła robotę. W praktyce przełęcze są jak naturalne “przystanki” — człowiek się rozprostuje, poprawi paski plecaka i nagle wszystko w plecach przestaje skrzypieć. No, przynajmniej na kilka minut.

Co dalej: zmiana klimatu na zielony odcinek

Na przełęczy wchodzimy w dalszą część trasy już w stronę Muńcuła. Ten fragment jest przyjemny, bo prowadzi szeroką leśną drogą — idzie się równo, bez gimnastyki między korzeniami co dwa kroki, i łatwiej utrzymać tempo. To taki odcinek, na którym można przestać patrzeć pod nogi non stop i w końcu przypomnieć sobie, że istnieje coś takiego jak “otoczenie”.

Muńcuł: szczyt w lesie i hale, które robią widoki

Muńcuł ma 1165 m n.p.m. i sam wierzchołek jest zalesiony, więc nie nastawiaj się na klasyczne “wejście na szczyt i wielka scena z panoramą”. Za to cała zabawa często dzieje się kawałek obok, na widokowych halach na zboczach — tam zwykle łapie się przestrzeń i przy dobrej pogodzie można popatrzeć w stronę dalszych pasm, czasem aż po Tatry i Małą Fatrę.

To jest też fajny typ góry: mniej “instagramowej platformy”, bardziej spokojnego beskidzkiego miejsca, gdzie najważniejsze jest samo dojście i klimat po drodze. Dochodzimy na szczyt, robimy swoje i nie ma presji, że trzeba tu siedzieć godzinę, bo “tak wypada”. Jeśli masz ochotę na dłuższy postój, sensowniejsze będzie właśnie zatrzymanie się przy tych otwartych fragmentach, a nie koniecznie na samym, leśnym czubku.

Powrót tą samą trasą: ta sama droga, ale inne tempo

Wracamy dokładnie tak, jak przyszliśmy, i to często jest przyjemniejsze, bo znika element “co mnie czeka za zakrętem”. Z Muńcuła schodzimy z powrotem na Przełęcz Kotarz szeroką leśną drogą, więc nogi mają szansę wejść w ten równy, marszowy tryb.

Potem zostaje zejście w stronę Soblówki: z lasu stopniowo zbliżamy się do pierwszych zabudowań, a na końcówce znów pojawia się asfalt. I to jest ten moment, kiedy asfalt wraca jak stary znajomy — niby nic wielkiego, a jednak człowiek myśli: “o, to już meta”.

Dla kogo jest ta trasa?

Na koniec zostawiam krótką, moją ocenę tej trasy: trudność określiłbym jako łatwą. To nie jest wyprawa, po której człowiek schodzi z myślą, że właśnie zdobył pół świata — raczej fajny, spokojny beskidzki spacer w wersji „trochę dłużej niż wokół domu”. Dystans jest taki w sam raz, a podejść nie ma przesadnie dużo, więc nawet początkujący spokojnie sobie poradzi, jeśli idzie w swoim tempie. To też dobra opcja dla rodzin z dziećmi, pod warunkiem że młodsza ekipa jest już oswojona z kilkoma porządnymi kilometrami pod górę i nie traktuje każdego zakrętu jak oficjalnej mety.


Mapa i GPX szlaku

GPX SZLAKU: TUTAJ
TRASA: Solbówka – Przełęcz Kotarz – Muńcuł – Powrót tą samą trasą

Szlak na Muńcuł z Soblówki przez Przełęcz Kotarz (FAQ)

Gdzie najlepiej zaparkować na start w Soblówce?

Najwygodniej zostawić auto na bezpłatnym parkingu przy kościele w Soblówce. Miejsca jest zwykle sporo także na krótkich dojazdowych uliczkach obok, więc start da się ogarnąć bez nerwów.

Czy podejście na Muńcuł przez Przełęcz Kotarz jest OK dla początkujących?

Tak — ta trasa ma łatwy charakter i nie wymaga górskiego “stażu”, jeśli idzie się spokojnym tempem. Po drodze jest krótki odcinek asfaltem na starcie, a dalej dominują leśne ścieżki i wygodna leśna droga, więc technicznie jest prosto.

Czy ta trasa “tam i z powrotem” nadaje się dla rodzin z dziećmi?

Tak, pod warunkiem że dzieci są już przyzwyczajone do kilku kilometrów podejścia i marszu bez marudzenia co pięć minut (wiadomo, klasyk). Charakter trasy jest spokojny, a leśne odcinki i szeroka droga w okolicy Muńcuła ułatwiają trzymanie równego tempa.

Czy po drodze jest schronisko albo bacówka na trasie Soblówka–Muńcuł?

Nie — na tej konkretnej trasie nie ma schroniska “po drodze”, więc warto mieć ze sobą to, co potrzebne na wejście i zejście.

Czy można iść na Muńcuł z psem tą trasą?

Tak, ten rejon Beskidu Żywieckiego jest normalnie dostępny na wędrówki z psem i ta trasa jest często wybierana właśnie w takim składzie. Trzymaj tylko psa pod kontrolą na leśnych drogach i przy miejscach, gdzie można spotkać rowerzystów albo ludzi schodzących szybkim krokiem.

Jakich widoków spodziewać się po drodze i na samym Muńcule?

Sam wierzchołek Muńcuła jest w lesie, więc nie ma tam klasycznej “panoramy 360” na tabliczkę i zdjęcie. Najlepsze widoki łapie się na halach na zboczach (Hala na Muńczole), gdzie przy dobrej pogodzie często widać Tatry, Małą Fatrę i inne pasma po słowackiej stronie.

Kiedy najlepiej wybrać się na ten szlak — sezon i warunki?

Najprzyjemniej celować od późnej wiosny do jesieni, bo leśne odcinki są wtedy po prostu najbardziej “chodliwe” i czytelne. Zimą też da się tu iść, ale przy oblodzeniu leśnych dróg i podejść przydają się raczki i ostrożniejsze tempo.

Inne szlaki na Muńcuł

Muńcuł: Zielony szlak z Ujsół

Muńcuł: Zielony szlak z Ujsół

Czas Przejścia
3:30h
Długość Szlaku
9.7km
Muńcuł: Szlak z Rycerki przez Mładą Horę i Przełęcz Kotarz
- Reklama -