26-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany przez funkcjonariuszy Straży Granicznej w Bielsku-Białej, a następnie zobowiązany do natychmiastowego opuszczenia Polski. Służby uznały, że jego dalszy pobyt stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa oraz porządku publicznego. Mężczyzna nie będzie mógł wrócić do kraju przez sześć lat.
Wielokrotnie wchodził w konflikt z prawem
Funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Bielsku-Białej zatrzymali 26-latka w poniedziałek, 13 lipca. Podczas prowadzonych czynności ustalono, że obywatel Ukrainy był wielokrotnie zatrzymywany przez policjantów w związku z uporczywym popełnianiem wykroczeń.
Na liście naruszeń przypisywanych mężczyźnie znalazły się między innymi kradzieże, wykroczenia drogowe, zakłócanie ładu i porządku publicznego oraz niszczenie mienia. Był również wielokrotnie legitymowany przez policję podczas kolejnych interwencji.
Z informacji zgromadzonych przez służby wynikało, że pomimo podejmowanych wobec niego czynności jego zachowanie nie uległo poprawie. Mężczyzna miał nadal dopuszczać się kolejnych naruszeń prawa.
26-latek nie regulował również grzywien nakładanych na niego za popełnione wykroczenia.
Natychmiastowa deportacja i zakaz powrotu do Polski
Policja ustaliła ponadto, że cudzoziemiec nie posiadał stałego, legalnego źródła dochodu ani miejsca zamieszkania na terenie Polski.
Zebrane informacje stały się podstawą do uznania, że dalszy pobyt mężczyzny w kraju stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Komendant Placówki Straży Granicznej w Bielsku-Białej wydał wobec 26-latka decyzję o zobowiązaniu go do powrotu. Podlegała ona natychmiastowemu wykonaniu, dlatego obywatel Ukrainy opuścił już terytorium Polski.
Decyzja obejmuje również zakaz ponownego wjazdu. Mężczyzna nie będzie mógł wrócić do Polski przez najbliższe sześć lat.



