Śmierć narciarza na Białym Krzyżu w Szczyrku

foto: OSP Szczyrk

Wczoraj, na stoku narciarskim Biały Krzyż w Szczyrku, miała miejsce dramatyczna sytuacja. Służby otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że u jednego z przyjezdnych narciarzy doszło do nagłego zatrzymania krążenia.

Śmierć narciarza na Białym Krzyżu

W niedzielny poranek, około godziny 10:00, na stoku narciarskim Biały Krzyż doszło do dramatycznej sytuacji. 62-letni narciarz nagle stracił przytomność i przestał oddychać. Na miejscu natychmiast pojawiły się zespoły ratunkowe, w tym zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP), ekipy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (GOPR) oraz zespół pogotowia ratunkowego.

Służby ratunkowe podjęły natychmiastową akcję reanimacyjną. Ratownicy pracowali przez godzinę, podejmując wszystkie możliwe środki w celu przywrócenia funkcji życiowych poszkodowanego mężczyzny. Niestety, mimo ogromnych wysiłków i zaawansowanej opieki medycznej, nie udało się przywrócić życia narciarza. 

Lekarz Zespołu Ratownictwa Medycznego, który był obecny na miejscu, stwierdził zgon 62-latka. 

Udostępnij na Facebooku:

Share on facebook
Facebook

Reklama

Zobacz również..

Reklama

STRONY

Nasze SOCIAL
Kontakt
Przewiń do góry