Maja Chwalińska sprawiła ogromną niespodziankę w pierwszej rundzie turnieju głównego French Open, pokonując Qinwen Zheng. Polka, która przebrnęła przez kwalifikacje, w swoim pierwszym meczu w drabince głównej w Paryżu wyeliminowała jedną z bardziej utytułowanych rywalek, mistrzynię olimpijską z Paryża sprzed dwóch lat. Spotkanie miało dwa różne oblicza, ale zakończyło się wyraźnym zwycięstwem Polki.
Pewne wejście w turniej główny i rozbicie faworytki
Chwalińska najpierw wywalczyła awans do turnieju głównego po udanych kwalifikacjach, a następnie w pierwszej rundzie trafiła na Qinwen Zheng. Chinka, która w przeszłości sięgała po olimpijskie złoto w Paryżu, nie była jednak w optymalnej dyspozycji, wracając do formy po problemach zdrowotnych.
Od początku spotkania Polka grała bardzo konsekwentnie i szybko przejęła inicjatywę, wychodząc na prowadzenie 4:1. Zheng zdołała jeszcze wrócić do gry, wygrywając trzy kolejne gemy i doprowadzając do remisu, jednak końcówka seta należała do Chwalińskiej. Polka wygrała dwa ostatnie gemy bez straty punktu i zamknęła pierwszą partię.
W drugim secie Chwalińska jeszcze mocniej podkręciła tempo i błyskawicznie zbudowała przewagę 3:0. W tym momencie Qinwen Zheng poprosiła o przerwę medyczną, a na korcie pojawił się sztab medyczny, który opatrywał jej nogę.
Po powrocie na kort Chinka była wyraźnie ograniczona ruchowo i nie była w stanie realnie zagrozić Polce. Chwalińska utrzymała wysoki poziom gry do końca spotkania i wygrała drugiego seta 6:0, kończąc mecz w imponującym stylu.
To zwycięstwo oznacza największy sukces w karierze 24-letniej Polki na poziomie turnieju wielkoszlemowego i bardzo mocne wejście do głównej drabinki Roland Garros.


