Poważny pożar budynku mieszkalnego z przybudówką wybuchł w czwartek, 8 października, w Szczyrku. Ogień objął dach i poddasze domu, a podczas wielogodzinnej akcji doszło do częściowego zawalenia stropu. Mieszkańcy zdążyli opuścić budynek, jednak jeden ze strażaków doznał urazu podczas prowadzonych działań.
Pożar budynku mieszkalnego w Szczyrku. Dwie osoby opuściły dom
Zgłoszenie o pożarze budynku przy ulicy Jasnej w Szczyrku wpłynęło do straży pożarnej w czwartek o godzinie 19:52. Ogień objął dach budynku mieszkalnego oraz przylegającą do niego przybudówkę. Na miejsce skierowano zastępy Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej.
Jeszcze przed przyjazdem ratowników dwie osoby samodzielnie opuściły zagrożony budynek. Żadna z nich nie wymagała pomocy medycznej. Mieszkańcy znaleźli następnie schronienie u rodziny w sąsiednim domu.
Pożar spowodował znaczne zniszczenia w górnej części budynku. Spaleniu uległy elementy konstrukcji dachu oraz poddasze wraz z znajdującym się tam wyposażeniem. Uszkodzone zostało również ocieplenie domu, a ogień zniszczył konstrukcję i pokrycie dachowe przybudówki.
Zawaliła się część stropu. Akcja strażaków trwała ponad siedem godzin
Strażacy prowadzili działania gaśnicze zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz budynku. W trakcie pożaru doszło do zawalenia się części stropu nad drugą kondygnacją.
Do gaszenia ognia wykorzystywano również wodę pobieraną z pobliskiej rzeki Żylicy. W działaniach użyto drabiny mechanicznej, z której prowadzono prace rozbiórkowe oraz dogaszano płonące elementy konstrukcji.
Po opanowaniu pożaru konieczne było usunięcie tlących się pozostałości znajdujących się na strychu. Na miejscu pozostał następnie zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej, który dozorował pogorzelisko.
Podczas działań jeden z druhów OSP Szczyrk doznał urazu stawu skokowego. Łącznie w akcji uczestniczyło 11 zastępów straży pożarnej, w tym jednostki OSP Szczyrk, OSP Meszna i OSP Buczkowice. Na miejscu obecni byli także policjanci oraz służby gazowe i energetyczne.
Działania ratowniczo-gaśnicze zakończyły się w piątek, 9 października, o godzinie 3:12. Strażacy pracowali przez ponad siedem godzin. Przyczyny i dokładne okoliczności powstania pożaru ustala policja.











