Gmina Jeleśnia zapowiada zakończenie do końca 2026 roku jednej z kluczowych inwestycji przyrodniczo-turystycznych w regionie: budowę nowoczesnej platformy widokowej przy Wodospadzie w Sopotni Wielkiej wraz z uporządkowaniem ruchu i działaniami ochronnymi oraz edukacyjnymi.
Platforma widokowa przy Wodospadzie w Sopotni Wielkiej: regionalny projekt 26 gmin z finałem do 2026 roku
Gmina Jeleśnia realizuje inwestycję, którą przedstawia jako jedną z najważniejszych przyrodniczo-turystycznych ostatnich lat, wpisaną w większy, regionalny program prowadzony przez 26 gmin Aglomeracji Beskidzkiej. Udział tak szerokiego grona samorządów – od dużych miast po najmniejsze miejscowości – ma podkreślać, że przedsięwzięcie nie jest działaniem punktowym, lecz elementem wspólnej strategii łączącej ochronę beskidzkiej przyrody z rozwojem nowoczesnej turystyki. Wśród partnerów projektu wskazywane jest m.in. Bielsko-Biała wraz ze Studiem Filmów Rysunkowych, co ma wzmacniać prestiż i zasięg inicjatywy.
Sercem działań w gminie Jeleśnia ma być platforma widokowa przy Wodospadzie w Sopotni Wielkiej. Inwestycja ma wprowadzić rozwiązanie, które umożliwi bezpieczne i wygodne oglądanie wodospadu z zaplanowanego punktu, jednocześnie ograniczając presję człowieka na bezpośrednie otoczenie koryta i skarp. Założenie projektu zakłada, że dostęp do atrakcji przyrodniczej zostanie zorganizowany tak, by turystyka nie prowadziła do degradacji terenu.
Jednym z kluczowych elementów przedsięwzięcia jest uporządkowanie ruchu turystycznego. Planowane jest wyznaczenie ścieżki z barierką, co ma zakończyć problem tzw. dzikich przedeptów oraz ograniczyć erozję skarp. W praktyce oznacza to przeniesienie ruchu na wyznaczoną trasę i stworzenie warunków do kontrolowanego, przewidywalnego korzystania z przestrzeni, bez rozlewania się pieszych przejść na kolejne fragmenty zboczy i brzegów potoku.
Projekt obejmuje również działania z zakresu ochrony środowiska w sąsiedztwie zbiornika wodnego i całych lokalnych ekosystemów. Wskazywane są prace związane z łagodzeniem skarp, sadzeniem rodzimych gatunków roślin oraz zabezpieczeniem terenu. Ważną częścią ma być także troska o populacje płazów, w tym o gatunki wymieniane jako szczególnie istotne dla tego obszaru: kumaka górskiego oraz żabę trawną. W zamyśle inwestora i partnerów ma to oznaczać prowadzenie robót w sposób, który uwzględnia wrażliwe elementy środowiska i minimalizuje ryzyko ingerencji w siedliska.
W ramach przedsięwzięcia mają pojawić się także elementy edukacyjne. Założenie jest jasne: nie tylko udostępnić miejsce, ale też wyjaśnić odwiedzającym, dlaczego ta przestrzeń wymaga specyficznego traktowania i jakie zasady służą ochronie przyrody. W praktyce oznacza to uzupełnienie infrastruktury o treści informacyjne, które mają wspierać świadome korzystanie z atrakcji turystycznej.
Skala finansowa projektu została określona precyzyjnie: 1 138 211,23 zł, przy dofinansowaniu wynoszącym 85% wartości. W komunikacie podkreślono, że nie jest to „zwykła inwestycja” ani proste ustawienie konstrukcji przy potoku, lecz zadanie realizowane w wyjątkowo wymagającym reżimie formalno-środowiskowym. Kluczowe znaczenie ma lokalizacja na obszarze chronionym Natura 2000, dodatkowo objętym ochroną krajobrazową, co wiąże się z koniecznością ścisłych uzgodnień i stałego nadzoru specjalistycznego.

Wskazywanym powodem wysokiej ceny i wrażliwości inwestycji jest „ogrom procedur i pozwoleń”. Realizacja kładki i platformy ma przebiegać pod nadzorem ekspertów z dziedzin takich jak hydrologia, geologia oraz ochrona płazów, a każdy etap ma wymagać osobnych uzgodnień, operatów i ekspertyz. W praktyce oznacza to długą ścieżkę administracyjną i konieczność udokumentowania, że planowane działania nie naruszą celów ochrony przyrody na obszarach objętych restrykcjami.
Zanim rozpoczęto prace budowlane, wykonano szeroki pakiet badań i dokumentacji. Wymieniane są badania geologiczne, analizy nośności terenu, operat wodnoprawny, ekspertyzy środowiskowe oraz inwentaryzacja chronionych siedlisk. Z punktu widzenia inwestycji w terenie o podwyższonej ochronie oznacza to przygotowanie projektu w oparciu o dane, które pozwalają przewidzieć oddziaływania na grunt, wodę oraz lokalną bioróżnorodność, a także zaplanować rozwiązania minimalizujące ryzyka środowiskowe.
Trzecim czynnikiem podnoszącym poziom trudności jest teren, określany jako ekstremalnie wymagający: strome skarpy, ruchomy grunt i bliskość potoku, a jednocześnie obecność stref, których – zgodnie z założeniami – nie wolno naruszyć nawet w minimalnym zakresie. Konsekwencją ma być ograniczenie użycia ciężkiego sprzętu; podkreślono, że elementy konstrukcji mają być wnoszone ręcznie, właśnie po to, by zminimalizować ingerencję i nie niszczyć przyrody w sąsiedztwie robót.
Znaczący wpływ na koszty mają również materiały i rozwiązania konstrukcyjne przewidziane na wiele lat. W projekcie wskazywane są żelbetowe pale fundamentowe, stal zabezpieczona antykorozyjnie oraz drewno najwyższej klasy, odporne na warunki górskie. Taki zestaw ma odpowiadać na obciążenia i specyfikę środowiska: wilgoć, zmienność temperatur, intensywne opady i sezonowe wahania warunków hydrologicznych, przy jednoczesnym zapewnieniu trwałości liczonej w dekadach.
Osobno podkreślono wymóg realizacji „z pełnym poszanowaniem środowiska”. Każdy etap ma uwzględniać ochronę gleby, roślinności, korzeni drzew oraz siedlisk płazów, co zostało opisane jako praca prowadzona z bardzo wysoką precyzją. W praktyce oznacza to nie tylko odpowiednią technologię wykonania, ale też organizację robót w sposób ograniczający rozdeptywanie, zanieczyszczenie i niekontrolowane przekształcenia terenu.
W uzasadnieniu inwestycji wybrzmiewa też argument historyczny: ze względu na poziom skomplikowania i ograniczeń środowiskowych przez lata nikt nie podejmował się realizacji podobnego zadania w tym miejscu. Obecny projekt ma być odpowiedzią na tę barierę – kosztowną i formalnie trudną, ale zaprojektowaną tak, by łączyć funkcję turystyczną z ochroną przyrody oraz spełniać europejskie standardy ochrony środowiska.
Całość przedsięwzięcia ma przynieść kilka równoległych efektów: ograniczyć degradację otoczenia wodospadu, uporządkować ruch, zwiększyć bezpieczeństwo oraz stworzyć trwałą infrastrukturę, która umożliwi korzystanie z walorów przyrodniczych bez niszczenia tego, co stanowi o atrakcyjności miejsca. Z perspektywy gminy Jeleśnia projekt ma być inwestycją wielopokoleniową: trudną w realizacji, wrażliwą na warunki środowiskowe i wymogi formalne, ale zaplanowaną jako rozwiązanie długoterminowe, osadzone w regionalnej współpracy całej Aglomeracji Beskidzkiej.





