Brak narciarzy na stokach Stożka w trwającym sezonie zimowym po raz pierwszy od wielu lat zbiegł się z informacją, która szybko przyciągnęła uwagę branży i turystów: kompleks narciarski w Wiśle został wystawiony na sprzedaż. Oferta obejmuje nie tylko grunt, ale też gotową infrastrukturę techniczną, bazę noclegową i zaplecze gastronomiczne, a właściciel oczekuje 2,9 mln zł. To propozycja, która może oznaczać zamknięcie pewnego rozdziału w historii lokalnego narciarstwa albo początek nowego etapu rozwoju – również poza zimą.
Stożek w Wiśle na sprzedaż: cena, teren i pełen zakres oferty
Ogłoszenie sprzedaży kompleksu narciarskiego „Stożek” opublikowano w jednym z serwisów specjalizujących się w obrocie nieruchomościami. Cena wywoławcza wynosi 2 900 000 zł. Z ogłoszenia wynika, że oferta obejmuje teren o powierzchni 10 063 m², co przekłada się na około 288 zł za metr kwadratowy.
Sprzedawana nieruchomość znajduje się przy ul. Zjazdowej 11 w Wiśle Łabajowie, na północnych stokach góry Stożek w paśmie Beskidu Śląskiego. To położenie przez lata sprzyjało funkcjonowaniu ośrodka w układzie całorocznym: zimą dzięki ekspozycji stoku i warunkom do utrzymania tras, a poza sezonem w oparciu o ruch turystyczny i sportowy, wspierany m.in. widokowymi odcinkami górskiego terenu.
Wraz z gruntem objętym Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego nabywca otrzymuje kompletną infrastrukturę techniczną. W skład sprzedawanego majątku wchodzi dwuosobowa kolej linowa oraz wyciąg narciarski typu talerzykowego, a także system sztucznego naśnieżania, który dotychczas wzmacniał przygotowanie stoków w okresach słabszych opadów. Elementem wyposażenia jest również ratrak przeznaczony do utrzymania tras.
Oferta obejmuje także zaplecze pobytowe i obsługowe. Na terenie znajdują się dwa budynki noclegowe zapewniające około 50 miejsc, przygotowane do organizacji kolonii oraz obozów sportowych. Dodatkowo w ogłoszeniu ujęto dwupoziomowe mieszkanie o powierzchni około 70 m², co może stanowić zaplecze dla kadry zarządzającej lub obsługi obiektu. Funkcjonowanie ośrodka wspiera infrastruktura gastronomiczna z restauracją, a także parking i rozwiązania komunikacyjne, istotne przy obsłudze ruchu turystycznego w sezonach wzmożonej frekwencji.
Kompleks był budowany jako ośrodek usługowy z pełnym pakietem udogodnień dla narciarzy. Wymieniono wypożyczalnię sprzętu narciarskiego, szkółkę oraz serwis, co wskazuje na przygotowanie do obsługi zarówno osób zaczynających przygodę z nartami, jak i klientów oczekujących wsparcia technicznego oraz szkoleniowego na miejscu.
Choć Stożek kojarzony jest przede wszystkim z zimą, w ofercie podkreślono również wykorzystanie letnie. Ośrodek działał wtedy głównie w obszarze sportów rowerowych, w tym downhillu, co wskazuje na dotychczasowy kierunek dywersyfikacji działalności poza sezonem narciarskim.
Przez lata wyciąg krzesełkowy na Stożek obsługiwał kilka tras narciarskich o zróżnicowanym stopniu trudności. Takie ułożenie oferty pozwalało przyciągać grupy o różnym poziomie zaawansowania: od osób początkujących po bardziej doświadczonych narciarzy. Trasy opierały się na naturalnym ukształtowaniu terenu i zapewniały – jak na warunki beskidzkie – relatywnie długie odcinki zjazdowe. Północna ekspozycja stoku, wspierana systemem naśnieżania, przekładała się w poprzednich latach na możliwość prowadzenia sezonu zimowego dłużej niż w części innych ośrodków regionu.
W tle sprzedaży pojawia się fakt, który zwrócił szczególną uwagę obserwatorów: trwający sezon zimowy jest pierwszym od wielu lat, kiedy na stokach Stożka nie pojawili się narciarze. To okoliczność zauważalna, bo ośrodek przez długi czas pozostawał jednym z rozpoznawalnych punktów narciarskiej mapy Beskidu Śląskiego.
Stożek należy do najstarszych ośrodków narciarskich w rejonie Wisły. Już w okresie międzywojennym okolice te były popularnym celem wycieczek narciarskich i pieszych, a w kolejnych dekadach rozwijano infrastrukturę turystyczną. Sama góra stała się istotnym punktem na trasach beskidzkich szlaków, co wzmacniało jej znaczenie także poza zimą. W historii ośrodka odnotowuje się rolę miejsca szkolenia młodych narciarzy, organizacji lokalnych zawodów oraz funkcję zaplecza treningowego dla klubów sportowych, co budowało jego rozpoznawalność w regionie.
Na razie nie podano oficjalnej przyczyny sprzedaży obiektu. Jednocześnie skala przedsięwzięcia sugeruje, że przyszły właściciel będzie musiał przygotować się na wymagające zarządzanie: utrzymanie infrastruktury narciarskiej w obecnych realiach wiąże się ze zmieniającym się klimatem oraz rosnącymi kosztami eksploatacji. Z perspektywy inwestycyjnej znaczenie ma jednak to, że Stożek oferuje gotową bazę techniczną, markę znaną wśród użytkowników beskidzkich stoków i potencjał rozwoju w formule całorocznej, również poza sezonem zimowym.





