...

Od drewnianej Klementynówki do murowanej legendy – burzliwe dzieje schroniska na Klimczoku

Schronisko nazywane dziś schroniskiem na Klimczoku jest jednym z najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych obiektów turystycznych w Beskidzie Śląskim, a jego dzieje dobrze pokazują, jak zmieniała się turystyka w regionie pogranicza kultur i państw: od prywatnych inicjatyw i klubów górskich, przez konflikty własnościowe, po powojenną instytucjonalizację w ramach PTTK.

Klementynówka i początki idei schroniska w Beskidzie Śląskim

Geneza obiektu wiąże się z epoką, w której Beskid Śląski przestawał być wyłącznie przestrzenią gospodarki leśnej i łowiectwa, a coraz wyraźniej stawał się terenem rekreacji. W źródłach historycznych pojawia się wątek wcześniejszego, niewielkiego domku o charakterze myśliwskim, który z czasem zaczął pełnić także funkcję miejsca odpoczynku dla osób odwiedzających okoliczne grzbiety. To jeszcze nie była forma schroniska w dzisiejszym rozumieniu, ale ważny etap: pojawiła się stała infrastruktura, do której można było odnieść późniejsze inwestycje.

Kluczowym momentem była budowa pierwszego obiektu określanego jako Klementynówka, nazwanego od imienia Klementyny von Primavesi, kojarzonej z właścicielską historią dóbr w tym rejonie. Sama nazwa stała się marką długo wcześniej, niż w Beskidzie Śląskim upowszechnił się model schronisk kojarzonych z polskimi organizacjami turystycznymi. Klementynówka funkcjonowała w realiach, w których turystyka miała jeszcze silny rys elitarny i klubowy, a infrastruktura rodziła się z inicjatyw środowisk związanych z Bielskiem i okolicą.

Ważne jest też to, że obiekt kojarzony „z Klimczokiem” nie został posadowiony dokładnie na samym wierzchołku, tylko w rejonie przełęczy i sąsiednich stoków, bliżej naturalnych ciągów komunikacyjnych grzbietu. Taki wybór nie był przypadkowy: liczyła się osłona od wiatru, dostęp do wody i możliwość wzniesienia budynku w miejscu bardziej praktycznym dla ruchu turystycznego niż sam szczyt. Ta lokalizacja z czasem ugruntowała rolę schroniska jako węzła na trasach grzbietowych Beskidu Śląskiego.

schronisko pttk klimczok
fot. fotopolska.eu

Ogień, odbudowy i narodziny murowanego schroniska

Najbardziej dramatycznym wątkiem wczesnej historii schroniska są powtarzające się pożary. Pierwsze dekady istnienia obiektu to cykl zniszczeń i odbudów, typowy dla drewnianej architektury górskiej przełomu XIX i XX wieku. W warunkach intensywnego użytkowania, ograniczonej ochrony przeciwpożarowej i powszechnego ogrzewania ogniem otwartym ryzyko katastrofy było realne i regularnie materializowało się właśnie w takich miejscach jak Klementynówka.

Pożar z końca XIX wieku stał się momentem przełomowym, bo pokazał, że utrzymanie obiektu w konstrukcji drewnianej oznacza powtarzanie tego samego scenariusza. Odbudowy następowały, ale kolejne zniszczenia przyspieszały dojrzewanie decyzji o zmianie technologii budowy. W ten sposób w historię schroniska wpisała się nie tylko walka o ciągłość funkcjonowania, lecz także stopniowe przechodzenie od budynku „tymczasowego” do obiektu o ambicjach trwałości.

Kolejne pożary z początku XX wieku domknęły etap prowizorycznych rozwiązań. W efekcie w 1914 roku oddano do użytku nowy, murowany budynek, którego zasadnicza bryła przetrwała w krajobrazie do dziś. To już nie była wyłącznie baza dla wąskiego grona użytkowników, ale obiekt projektowany z myślą o szerszym ruchu turystycznym, odpowiadający rosnącej popularności wędrówek, narciarstwa i wycieczek klubowych w Beskidach.

Beskidenverein, organizacje turystyczne i spory o kontrolę nad obiektem

Historia schroniska na Klimczoku jest mocno spleciona z działalnością organizacji turystycznych działających w regionie Bielska i okolic. W czasach, gdy Beskid Śląski znajdował się w złożonym krajobrazie administracyjnym i kulturowym, duże znaczenie miały środowiska niemieckojęzyczne, w tym Beskidenverein. Organizacja ta nie tylko promowała wyjścia w góry, lecz także realnie wpływała na rozwój infrastruktury: rozbudowy, adaptacje oraz włączanie obiektu w sieć wycieczek i wydarzeń.

Na tym tle pojawia się wątek własnościowy, typowy dla schronisk budowanych na gruntach należących do prywatnych właścicieli. Obiekt był miejscem użyteczności publicznej w sensie społecznym, ale niekoniecznie w sensie prawnym. Z czasem narastały napięcia między właścicielem terenu, dzierżawcami i organizacjami turystycznymi, które chciały wpływać na kierunek rozwoju schroniska. Te spory miały znaczenie nie tylko formalne: decydowały o finansowaniu remontów, standardzie utrzymania i modelu zarządzania.

W okresie międzywojennym schronisko pozostawało ważnym punktem na mapie turystycznej, ale jednocześnie było symbolem rywalizacji wpływów w regionie. W praktyce oznaczało to, że decyzje o rozbudowie czy modernizacji mogły zależeć od układu sił między stowarzyszeniami, właścicielami i lokalnymi interesariuszami. Takie tarcia widać w historii wielu obiektów górskich w tej części Karpat, gdzie turystyka rozwijała się szybko, a struktury zarządcze nie zawsze nadążały za dynamiką zmian.

schronisko pttk klimczok
fot. fotopolska.eu

II wojna światowa: militarne funkcje i przetrwanie budynku

W czasie II wojny światowej budynki położone w górach często otrzymywały nowe, militarne znaczenie. Schronisko w rejonie Klimczoka nie było wyjątkiem: strategiczne położenie na wyniesieniu i względna solidność murowanego obiektu sprawiały, że mogło być użyteczne jako punkt obserwacyjny lub zaplecze dla formacji wojskowych. Wątek związany z obecnością niemieckich struktur wojskowych w rejonie Klimczoka pojawia się w opisach historii miejsca i pokazuje, że turystyczna infrastruktura bywała włączana w logikę działań wojennych.

Jednocześnie sam fakt przetrwania budynku w warunkach wojny ma znaczenie dla zrozumienia jego dzisiejszej wartości historycznej. W wielu górskich lokalizacjach dochodziło do zniszczeń wynikających z działań frontowych, celowych podpaleń czy powojennego chaosu. Tu murowana konstrukcja, wypracowana po doświadczeniach wcześniejszych pożarów, okazała się kluczową przewagą. Dzięki temu schronisko mogło stosunkowo szybko wrócić do funkcji cywilnych po zakończeniu działań wojennych.

Powojenna reaktywacja miała wymiar symboliczny i praktyczny. Symboliczny, bo oznaczała powrót do normalności i do tradycji turystycznych, które w Beskidzie Śląskim miały już ugruntowaną pozycję. Praktyczny, bo zapewniała instytucjonalną ciągłość zarządzania i umożliwiała remonty po latach intensywnego użytkowania oraz wojennej eksploatacji. W narracji historycznej przewija się data szybkiego uruchomienia schroniska po wojnie, co pokazuje, jak duże było społeczne zapotrzebowanie na działający obiekt w górach.

PTTK i druga młodość schroniska w realiach powojennych

W drugiej połowie XX wieku schronisko weszło w etap stabilizacji związanej z przejęciem i prowadzeniem w ramach polskich struktur turystycznych. Najpierw istotną rolę odegrało Polskie Towarzystwo Tatrzańskie, a następnie, po zmianach organizacyjnych, szyld PTTK. To był moment przejścia od rozproszonej, często klubowej logiki działania do modelu bardziej instytucjonalnego, w którym liczyła się standaryzacja, planowanie remontów i utrzymanie sieci schronisk jako elementu infrastruktury publicznej turystyki.

Powojenne dekady oznaczały też przebudowy i rozbudowy, które zmieniały funkcjonalność budynku. W źródłach powtarza się wątek gruntownego remontu prowadzonego w latach powojennych oraz dobudowy skrzydła, co dobrze wpisuje się w ogólny trend modernizacji schronisk w PRL: adaptacja do większego ruchu, dostosowanie układu wnętrz i zaplecza, a także utrwalenie roli schroniska jako całorocznego ośrodka turystyki. Dla historii obiektu ważne jest nie tyle „co oferowano”, ile sam kierunek: od schroniska o genezie klubowo-myśliwskiej do instytucji o znaczeniu regionalnym.

Równolegle rosło znaczenie schroniska jako elementu tożsamości lokalnej. W Beskidzie Śląskim, silnie związanym z Bielskiem-Białą i Wilkowicami, takie miejsca stawały się punktami odniesienia dla tradycji wyjść w góry, szkolnych wycieczek, środowisk sportowych i klubów turystycznych. Schronisko na Klimczoku zaczęło funkcjonować jako rozpoznawalny znak na mapie kulturowej regionu: miejsce o długiej ciągłości, naznaczonej pożarami, zmianami politycznymi, wojną i modernizacją, a jednocześnie stabilne dzięki temu, że jego podstawowa bryła z 1914 roku stała się trwałym „rdzeniem” historii.

schronisko pttk klimczok
fot. fotopolska.eu
- Reklama -

Podobne Artykuły

Zawody narciarskie - Szczyrk / Skrzyczne - 1937

Archiwalny film ze Szczyrku: 5. Beskiden Cup Rennen na Skrzycznem (luty...

0
Krótki materiał archiwalny udostępniony przez kanał „W kadrze zapisane | Vision Work” pokazuje, jak wyglądały jedne z największych międzynarodowych zawodów narciarskich w międzywojennym Szczyrku....
schronisko pttk szyndzielnia

Historia Schroniska na Szyndzielni – najważniejsze etapy rozwoju od 1897 roku

0
Schronisko na Szyndzielni należy do najważniejszych obiektów w dziejach zorganizowanej turystyki w rejonie Bielska-Białej i całego Beskidu Śląskiego. Jego historia pokazuje, jak w końcu...
Herbaciarnia na kikuli

Herbaciarnia na Kikuli – miejsce, którego już nie ma, a wciąż...

0
Herbaciarnia na Kikuli to nazwa, która brzmi jak drobny epizod z beskidzkiej historii, a w rzeczywistości prowadzi do całkiem konkretnego rozdziału o tym, jak...
Babia Góra

Jak rodziła się turystyka górska w Polsce: Beskid Żywiecki i Śląski...

0
Kilkadziesiąt lat temu Beskid Żywiecki i Beskid Śląski wyglądały na archiwalnych fotografiach inaczej niż dziś w mediach społecznościowych, ale ich rozpoznawalny charakter pozostał ten...