Krótko po zapowiedziach objęcia najcenniejszych lasów w Polsce ochroną rozpoczęła się wycinka drzew w rejonie Jaworza-Nałęża koło Bielska-Białej. Prace prowadzone są na obszarze zidentyfikowanym jako potencjalny starolas, który miał zostać zweryfikowany pod kątem ochrony do 2026 roku. Sprawa ujawnia systemowy problem związany z realizacją krajowych i unijnych deklaracji dotyczących ochrony bioróżnorodności.
Wycinka starolasu w Jaworzu-Nałężu przed zakończeniem procedur ochronnych
W Dolinie Jasionki, na północno-wschodnich zboczach Czupla w Beskidzie Śląskim, rozpoczęto wycinkę drzewostanu o wysokiej wartości przyrodniczej. Obszar ten, administrowany przez Nadleśnictwo Ustroń, obejmuje wydzielenie leśne oznaczone numerem 02-35-1-01-24-g-00 i został wcześniej wskazany jako potencjalny starolas. Są to ekosystemy najbardziej zbliżone do naturalnych, kluczowe dla zachowania bioróżnorodności, stabilności siedlisk oraz ciągłości procesów ekologicznych.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, teren ten miał zostać poddany szczegółowej weryfikacji przyrodniczej do końca 2026 roku, co mogło skutkować objęciem go formalną ochroną. Mimo to już teraz prowadzona jest intensywna wycinka, obejmująca ponadstuletnie buki, co w praktyce prowadzi do nieodwracalnej utraty wartości przyrodniczych jeszcze przed zakończeniem jakichkolwiek procedur ochronnych.
Sytuacja ta wpisuje się w szerszy kontekst krajowej polityki leśnej i realizacji Strategii UE na rzecz Bioróżnorodności do 2030 roku. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiedziało objęcie ochroną co najmniej 1% powierzchni lasów w Polsce do 2026 roku oraz 2% do 2027 roku, w szczególności poprzez identyfikację i zabezpieczenie starolasów. Problemem pozostaje jednak praktyczna realizacja tych zapowiedzi w terenie.
Polecenie wydane przez ministrę klimatu i środowiska Paulinę Hennig-Kloskę, dotyczące terenowej weryfikacji starolasów, w praktyce doprowadziło do sytuacji, w której wycinka drzew poprzedza ocenę ich wartości przyrodniczej. Proces określany jako „weryfikacja” odbywa się poprzez usuwanie drzewostanów, co skutkuje trwałym zniszczeniem obszarów potencjalnie kwalifikujących się do ochrony, zanim zakończą się jakiekolwiek analizy i decyzje administracyjne.
Systemowy charakter tego zjawiska potwierdzają raporty Natural Forest Foundation, przygotowywane w ramach projektu „Monitoring procesów ochrony lasów w Polsce”. Analizy te, prowadzone we współpracy z lokalnymi inicjatywami społecznymi – w rejonie Bielska-Białej m.in. z Inicjatywą „Las Wokół Miast” – dokumentują przypadki, w których deklarowane zmiany w podejściu do ochrony lasów nie przekładają się na realne działania. Z raportów wynika, że gospodarka leśna w dalszym ciągu podporządkowana jest celom ekonomicznym, a interesy przyrodnicze i społeczne pozostają na dalszym planie.
Eksperci zajmujący się ochroną przyrody podkreślają, że starolasy stanowią zasób nieodnawialny w skali życia człowieka. Ich utrata oznacza nie tylko zniszczenie siedlisk rzadkich gatunków, ale również przerwanie procesów ekologicznych, których odtworzenie wymaga setek lat. Brak skutecznych mechanizmów zabezpieczających takie obszary przed wycinką przed zakończeniem procedur ochronnych podważa wiarygodność realizacji zobowiązań wynikających z unijnej strategii bioróżnorodności.
Sprawa starolasu w Jaworzu-Nałężu stała się jednym z przykładów narastających napięć wokół sposobu zarządzania lasami w Polsce. Organizacje społeczne i przyrodnicze wskazują, że dalsze prowadzenie wycinek na terenach wskazanych jako potencjalnie chronione pogłębia konflikty społeczne oraz podważa zaufanie do instytucji odpowiedzialnych za ochronę środowiska. W odpowiedzi na te działania zaplanowano spotkanie informacyjne towarzyszące kolejnej odsłonie wystawy „Drugie życie drzew” w Jaworzu, poświęcone przyszłości lokalnych lasów i konsekwencjom obecnej polityki leśnej.





