Kot Kubuś został wydobyty z głębokiej nory – Część jego rodzeństwa nie miało tyle szczęścia

Sterylizacja kotów jest bardzo istotną kwestią. Wielu właścicieli nie decyduje się na tego typu rozwiązania, przez co dochodzi do takich wydarzeń, jak historia opisana przez Stowarzyszenie Kotełkowa Drużyna.

Stowarzyszenie Kotełkowa Drużyna z Bielska-Białej od lat ratuje i leczy koty, także sterylizuje czy poszukuje dla nich nowych domów.

Kilka dni wstecz, wolontariusze otrzymali zgłoszenie, że w Bielsku-Białej kotka okociła się w wielkim kopcu z ubitej ziemi, gdzie od dwóch dni wygrzebywały się stamtąd maluchy. Dwa zostały zabrane do schroniska, dwa kolejne przygarnęły dziewczynki mieszkające w okolicach, jeden z nich trafił do Stowarzyszenia Kotełkowa Drużyna. 

Na miejsce przybyła wolontariuszka która znalazła małego czarnego Kubusia. To dopiero może 5-6 tygodniowy maluszek, który dosłownie został wykopany z nory gdzie prawdopodobnie okociła się kotka.

“Miejsce, w którym prawdopodobnie okociła się kotka to ogromny kopiec z ubitej ziemi, gałęzi, trawy, liści. Na samym szczycie głęboka dziura z korytarzem.
Próbowaliśmy trochę to odgarnąć rękami, i szpadlem , tak żeby się nie zawaliło, ale plątanina gałęzi nie pozwoliła za wiele odkryć. Niestety nie znaleźliśmy więcej kociaków. Czy tam jeszcze są? Czy kotka ich mama żyje? To się dzieje od wczoraj, może jest, ale ludzie ją przepłoszyli i gdzieś się chowa?
Będą obserwować to miejsce, Kuba, który do mnie zadzwonił i Pani, która może obserwować z balkonu. Byliśmy w przychodni Bajeczna. Maluszek ma koci katar, dostał leki, w domu dostał mleczko, ale proszę o dom tymczasowy dla niego, bardzo proszę.”- pisze, Stowarzyszenie Kotełkowa Drużyna. 

Niestety to nie koniec historii. Dwa dni później pojawił się kolejny wpis, tym razem nie była to dobra wiadomość. Wolontariuszka wyciągnęła z jamy dwa martwe kociaki. 

“Dziś po raz trzeci pojechałam specjalnie w to miejsce z nadzieją, ze może jeszcze jakiś żywy kociak będzie. Kuba zadzwonił, że ponoć jakaś dziewczynka widziała dwa. Pojechałam, obeszliśmy w koło cały teren , szukaliśmy tego “jakiegoś miejsca” w pobliżu kopca gdzie podobno były, ale myslę, ze niestety, ale dziewczynka wymyśliła te historie.
Weszliśmy więc z powrotem na kopiec . Musze tu wspomnieć o świetnych dzieciakach, pełnych empatii i bardzo zaangażowanych w poszukiwanie i pomoc dla tych kociaków to, Kuba i jego młodsze rodzeństwo Laura i Igor ❤ Jesteś wspaniałymi młodymi ludźmi i pozostańcie zawsze tacy wrażliwi ❤
Historia dzisiejsza niestety jest bardzo tragiczna bo z tej głębokiej jamy, tak głębokiej ,że ręka Igora była za krótka, a ja musiałam niemal leżeć , żeby wyciągnąć dwa, niestety już nieżywe, maleńkie, mieszczące się w dłoni ciałka kociątek, serce mi krwawi…..Skąd się wzięły? przecież z Kubą sprawdzaliśmy dziurę, świeciliśmy latarką, Kuba nagrał filmik żeby sprawdzić czy na pewno nie ma tam żadnego kociaka:(
Po prostu żal jest taki ogromny bo te maluszki nie miały szans same wyjść stamtąd, tylko człowiek lub mama mogła je wyciągnąć:( Tylko gdzie jest mama? czy je tam wniosła i znowu ktoś ją wystraszył i zostawiła je? …”

Stowarzyszenie dodaje – “Odkąd Prezydentem miasta został Jarosław Klimaszewski jeśli chodzi o zwierzęta bardzo dużo zmieniło się na lepsze. Mieszkańcy maja np. możliwość sterylizacji kotów i psów właścicielskich! Jest pula pieniędzy na to przeznaczona. Karmiciele społeczni i organizacje zajmujące się zwierzętami tez mają możliwość sterylizacji z puli miasta. Tylko trochę chęci i empatii potrzeba żeby nie było tyle cierpienia…..Naprawdę to wszystko co robimy wydaje się jak walenie głową w mur, sens sie gubi po takich historiach…”

Historii takich jak ta jest dziesiątki, jak nie setki. Bądźmy odpowiedzialni i nie doprowadzajmy do takich sytuacji. Kot to też istota. 

foto: Stowarzyszenie Kotełkowa Drużyna

Udostępnij na Facebooku:

Share on facebook
Facebook

Reklama

Zobacz również..

Reklama

STRONY

Nasze SOCIAL
Kontakt
Przewiń do góry