Jarmark Św. Marcina w Bielsku-Białej połączy kulinarną tradycję z jesiennym kiermaszem i atrakcjami dla całych rodzin. Od 6 do 8 listopada Rynek wypełnią stoiska wystawców z różnych części Polski, regionalne produkty, rękodzieło oraz potrawy nierozerwalnie związane z obchodami dnia św. Marcina. W programie znalazł się również wieczorny pokaz ognia. Wstęp na wydarzenie będzie wolny.
Jarmark Św. Marcina na bielskim Rynku. Co przygotowano?
Jarmark odbędzie się od piątku, 6 listopada, do niedzieli, 8 listopada. Oficjalny portal turystyczny województwa śląskiego potwierdza, że miejscem trzydniowego wydarzenia będzie Rynek w Bielsku-Białej, a jego organizatorem jest Organizacja Imprez Decor’s.
Jednym z głównych motywów wydarzenia będą smaki kojarzone z listopadową tradycją świętomarcińską. Organizatorzy zapowiadają gęsinę przygotowywaną w różnych odsłonach oraz rogale świętomarcińskie. Obok nich na stoiskach mają pojawić się regionalne przysmaki, miody i inne produkty oferowane przez wystawców przyjeżdżających z różnych części Polski.
Część handlowa obejmie również rękodzieło i wyroby rzemieślnicze. Jarmark będzie więc miał charakter klasycznego jesiennego kiermaszu, w którym oferta gastronomiczna zostanie połączona ze stoiskami producentów regionalnych i twórców rękodzieła.
Organizatorzy przewidzieli także program dla rodzin z dziećmi, w tym animacje i dodatkowe atrakcje. Jednym z najbardziej widowiskowych elementów ma być pokaz ognia zaplanowany na sobotni wieczór.
Dlaczego właśnie gęsina i rogale? Jarmark nawiązuje do wielowiekowej tradycji
Choć Jarmark Św. Marcina w Bielsku-Białej odbędzie się kilka dni przed 11 listopada, jego najważniejsze elementy bezpośrednio odwołują się do obchodzonego tego dnia wspomnienia św. Marcina z Tours.
Marcin żył w IV wieku. Zanim został biskupem, służył jako rzymski żołnierz. Najbardziej znana opowieść dotycząca przyszłego świętego mówi o spotkaniu z ubogim człowiekiem. Marcin miał przeciąć swój wojskowy płaszcz na pół i oddać jedną część potrzebującemu. Z czasem właśnie pomoc drugiemu człowiekowi, dzielenie się i dobroczynność stały się jednymi z najważniejszych symboli związanych z jego postacią.
Z Marcinem wiąże się także legenda tłumacząca obecność gęsi w listopadowych obchodach. Według przekazu, gdy mieszkańcy Tours chcieli wybrać go na biskupa, niechętny tej godności Marcin miał ukryć się wśród gęsi. Ptaki zaczęły jednak głośno gęgać i zdradziły jego kryjówkę. Gęś stała się później jednym z atrybutów świętego.
Tradycja jedzenia gęsiny miała jednak również bardzo praktyczne źródło. Dawniej listopad oznaczał zakończenie wielu prac gospodarskich i przygotowywanie zapasów na zimę. Cykl hodowli gęsi rozpoczynał się wiosną, a późną jesienią ptaki osiągały odpowiednią wagę. Właśnie dlatego przez wieki dzień św. Marcina stał się jednym z terminów szczególnie mocno kojarzonych z pieczoną gęsią. W Polsce funkcjonowało nawet powiedzenie: „Na świętego Marcina dobra gęsina”.
Inna historia stoi za drugim symbolem listopadowych obchodów – rogalami.
Najbardziej znana tradycja rogali świętomarcińskich pochodzi z Poznania. Według miejskich źródeł jej współczesne początki sięgają 1891 roku. Ówczesny proboszcz parafii św. Marcina, ks. Jan Lewicki, zachęcił wiernych, aby wzorem patrona pomogli biedniejszym mieszkańcom miasta. Na apel odpowiedział cukiernik Józef Melzer, który przygotował rogale i przyniósł je pod kościół. W kolejnych latach do akcji dołączali następni cukiernicy. Osoby zamożniejsze kupowały wypieki, natomiast biedniejsi otrzymywali je bez opłat.
Z kształtem rogala również związana jest legenda. Ma on przypominać podkowę konia św. Marcina. Tradycyjny wypiek przygotowuje się z ciasta półfrancuskiego z nadzieniem zawierającym przede wszystkim biały mak i bakalie.
Warto przy tym zaznaczyć, że nazwa „rogal świętomarciński” posiada Chronione Oznaczenie Geograficzne Unii Europejskiej. Od 2008 roku może być używana dla wypieków spełniających określone wymagania i wytwarzanych na wyznaczonym obszarze Poznania oraz części Wielkopolski.
Bielski jarmark sięga więc do tradycji znacznie starszej niż współczesne kiermasze świąteczne. Gęsina, rogale, regionalne produkty i wspólne spotkanie na Rynku nawiązują do listopadowych obchodów, które przez stulecia łączyły zakończenie jesiennego sezonu gospodarczego z ucztowaniem, pomocą potrzebującym i postacią św. Marcina.


