- Reklama -spot_img

Dwa śmigłowce ruszyły po poszkodowanych. Pięć akcji GOPR w Beskidach jednego dnia

Pięć interwencji, trzy wypadki młodych rowerzystów i dwie osoby wymagające pilnego transportu lotniczego – tak wyglądała środa, 26 sierpnia, w Grupie Beskidzkiej GOPR. Najpoważniejsze działania ratownicy prowadzili na trasach rowerowych w Wiśle oraz na Markowych Szczawinach pod Babią Górą.

11-letni rowerzysta z podejrzeniem urazu kręgosłupa

Jedna z najpoważniejszych interwencji rozpoczęła się na terenie Skolnity Wisła Ski & Bike Park. Pomocy potrzebował tam 11-letni rowerzysta, u którego podejrzewano uraz kręgosłupa.

Ratownicy zabezpieczyli chłopca, udzielili mu pierwszej pomocy i przygotowali do dalszego transportu. Ze względu na charakter obrażeń podjęto decyzję o wykorzystaniu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Poszkodowanego należało przemieścić z trasy do miejsca, w którym mogła go bezpiecznie przejąć załoga śmigłowca. Następnie 11-latek został przekazany ratownikom medycznym z zespołu Ratownik 4 i przetransportowany drogą powietrzną do szpitala.

Tego samego dnia na trasach Skolnitego doszło jeszcze do dwóch wypadków z udziałem nastoletnich rowerzystów. U 14-latka stwierdzono uraz barku, natomiast 17-latek doznał urazu głowy. Łącznie w tym rejonie GOPR udzielał pomocy trzem osobom niepełnoletnim.

Stan zagrożenia życia na Markowych Szczawinach. Przyleciał śmigłowiec TOPR

Równolegle poważne działania prowadzono na Markowych Szczawinach pod Babią Górą. Ratownicy zajmowali się tam 26-letnim mężczyzną znajdującym się w stanie zagrożenia życia. Jego stan wymagał szybkiej ewakuacji i transportu do szpitala.

Śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego nie były wówczas dostępne, dlatego Grupa Beskidzka GOPR zwróciła się o wsparcie do Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Na miejsce skierowano załogę śmigłowca TOPR.

Po udzieleniu poszkodowanemu niezbędnej pomocy przeprowadzono ewakuację z wykorzystaniem technik linowych. Mężczyzna został podjęty przez załogę maszyny i przetransportowany do Zakopanego.

Była to jedna z dwóch interwencji ratowników na Markowych Szczawinach tego dnia. Pomocy wymagała również osoba, u której wystąpiły problemy neurologiczne.

Grupa Beskidzka GOPR podkreśliła znaczenie współpracy służb uczestniczących w działaniach. „Dziękujemy wszystkim służbom za bardzo dobrą współpracę” – przekazali ratownicy. Stacja GOPR na Markowych Szczawinach pełni dyżur przez cały rok, a teren działania całej grupy obejmuje między innymi Beskid Śląski, Żywiecki i Mały oraz masyw Babiej Góry.

spot_img
- Reklama -spot_img
- Reklama -spot_img

Szukaj w beskidinfo

Aktualności