W masywie Babiej Góry doszło do wypadku, w wyniku którego 34-letni turysta doznał urazu nogi uniemożliwiającego samodzielne zejście ze szlaku. W działaniach ratowniczych uczestniczyli ratownicy GOPR z Markowych Szczawin oraz załoga śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dzięki sprawnej akcji poszkodowany został bezpiecznie przetransportowany do szpitala.
Akcja ratunkowa w masywie Babiej Góry
W rejonie Przełęczy Lodowej, na wysokości masywu Babiej Góry, 34-letni turysta uległ poważnemu wypadkowi. Podczas wędrówki poślizgnął się na oblodzonym fragmencie szlaku i spadł kilka metrów w dół, doznając urazu kończyny dolnej. Obrażenia były na tyle poważne, że uniemożliwiły mu dalsze poruszanie się o własnych siłach.
Na miejsce natychmiast ruszyli dwaj ratownicy dyżurni Grupy Beskidzkiej GOPR z Markowych Szczawin. Quadem dotarli pod Przełęcz Brona, w okolice biwaku Zapałowicza, skąd pieszo — z pełnym sprzętem ratowniczym — udali się do poszkodowanego. Po dotarciu na miejsce udzielili mężczyźnie pierwszej pomocy oraz zabezpieczyli uraz.
Ze względu na trudny, górski teren oraz fakt, że ewentualny transport naziemny wymagałby zaangażowania co najmniej ośmiu dodatkowych ratowników ochotników, podjęto decyzję o wezwaniu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dobre warunki atmosferyczne pozwoliły na bezpieczne przeprowadzenie akcji lotniczej.
Ratownicy GOPR przygotowali improwizowane lądowisko i przyjęli śmigłowiec ratowniczy #Ratownik4. Po zabezpieczeniu miejsca i poszkodowanego, 34-letni mężczyzna został przetransportowany drogą powietrzną do szpitala, gdzie trafił na dalszą diagnostykę oraz leczenie.
Służby ratunkowe zwracają uwagę, że w wyższych partiach Beskidów panują obecnie wymagające warunki terenowe. Na wielu odcinkach szlaków występuje lód, a podłoże jest śliskie i twarde. GOPR apeluje do turystów o zachowanie szczególnej ostrożności oraz odpowiednie przygotowanie do górskich wypraw. Niezbędne wyposażenie w takich warunkach to przede wszystkim raczki, kijki trekkingowe oraz ciepła, warstwowa odzież chroniąca przed wychłodzeniem.
Ratownicy podkreślają, że nawet przy pozornie sprzyjającej pogodzie w górach sytuacja może szybko się zmienić. Odpowiedzialne planowanie trasy, bieżące sprawdzanie prognoz i wyposażenie dopasowane do warunków mogą zapobiec wielu niebezpiecznym zdarzeniom.





