...

Trójstyk i Jaworzynka – tutaj aktywnie i ciekawie spędzisz czas

Kilkanaście dni temu pożegnaliśmy tegoroczne lato, pogodowo nad wyraz udane. Za nami sezon urlopów, wyjazdów i czasu spędzanego poza domem. Po tym jak wpadliśmy znów w wir pracy i natłoku wszelkich zajęć, tylko niektórzy wracają do wspomnień z wakacji.

Przed nami jesień, która chyba nie będzie tak piękna jak ta z ubiegłego roku. Jednakże z pogodą do końca nigdy nic nie wiadomo… Teraz czekają nas krótsze dni, mniej słońca i na pewno niższe temperatury. Nie oznacza to, że trzeba rezygnować z wypoczynku na świeżym powietrzu i że od teraz czeka nas spędzanie czasu wyłącznie w czterech ścianach naszych domów i mieszkań. Jesień to dobry czas na mikrowyprawy. Wiele osób zwiedziło najdalsze, bardzo egzotyczne zakątki świata i to oczywiście jest dobre — zawsze warto poznawać innych ludzi, ich kulturę zwyczaje, miejsca, w których żyją. Ale warto również zajrzeć do ciekawych miejsc, które mamy niemalże na wyciągnięcie reki.

Jedno miejsce – trzy kraje: Polska, Słowacja i Czechy

Dzisiaj chciałbym zaprosić na jedną z takich mikrowycieczek. Miejscem docelowym będzie Trójstyk. Jest to miejsce bardzo ciekawe i niezwykłe. Znajduje się ono w niewielkiej miejscowości, a właściwie wsi — Jaworzynka, którą również warto poznać, ale o tym kilka słów później.

Przyjrzyjmy się samej nazwie. „Trójstyk” oznacza tutaj miejsce, gdzie łączą się granice trzech krajów: Polski, Słowacji i Czech. Oczywiście w minionej epoce, sytuacja geopolityczna wyglądała inaczej i miejsce to, pod obecną nazwą, funkcjonuje od 1993 r., czyli od daty rozpadu Czechosłowacji.

Punkt, w którym łączą się trzy wspomniane granice, sytuuje się w niewielkim jarze, przez który przepływa Potok Wały. Chociaż, co ciekawe, funkcjonują aż trzy jego nazwy — polska Wawrzaczowy Potok, słowacka Gorylów Potok i czeska Kubankowski Potok. Miejscowościami, które można nazwać międzynarodowymi, są: Jaworzynka po stronie polskiej, Czerne (słow. Čierne) po stronie słowackiej oraz Herczawa (Hrčava) ze strony Republiki Czeskiej. Co ciekawe, ta ostatnia miejscowość była kiedyś częścią Jaworzynki i po podziale Śląska Cieszyńskiego (1920 r.) przypadła Polsce, jednakże na skutek próśb mieszkańców, Liga Narodów w 1924 przyznała ją ówczesnej Czechosłowacji.

Wracając jeszcze na chwilę do kwestii nazw i geografii — funkcjonująca nazwa Trzycatek, związana jest z tym że taką nazwę nosi przysiółek, na którego terenie łączą się trzy granice.

Trójstyk – rekreacja i ukojenie skołatanych nerwów

Trójstyk najlepiej odwiedzić wybierając się tam z centrum Jaworzynki. Taki piętnastominutowy spacer bez wątpienia wyjdzie nam na zdrowie, dotlenimy organizm, rozruszamy mięśnie i stawy. Po drodze możemy słuchać tego, czego w miastach brakuje nam najbardziej — ciszy. Jeśli natomiast pójdziemy późnym popołudniem lub pod wieczór, będziemy mogli usłyszeć cykanie koników polnych.

Na samym Trójstyku znajdują się trzy duże obeliski, mające po 240 cm wysokości i ważące ponad 800 kg każdy. Zostały ustawione w 1995 r., a podczas ich montażu do podstaw włożono pamiątkowe dokumenty, gazety oraz monety pochodzące z tamtego okresu.

Sama Jaworzynka i Trójstyk to miejsca idealne do odpoczynku oraz rekreacji. Trójstyk przeszedł kilka lat temu prawdziwą metamorfozę. Po spacerze na miejsce połączenia granic można odpocząć na licznych ławeczkach oraz w altankach. Osoby dbające o zdrowie na pewno skorzystają z dobroczynnego działania niewielkiej tężni solankowej, wokół której można spacerować lub po prostu usiąść i „łapać” korzystne dla zdrowia minerały. Duże wiaty piknikowe z miejscami do bezpiecznego rozpalenia ogniska i pieczenia kiełbasek znajdują się również po stronie czeskiej.

Miejsce to jest również przyjazne najmłodszym. Żadne dziecko nie będzie mogło narzekać na nudę, a to za sprawą placów zabaw. Wspomnieć również trzeba o siłowniach zewnętrznych, z których chętnie skorzystają zarówno młodsi jak i starsi.

Cały teren jest pięknie zagospodarowany, lecz zrobione jest to bez popadania w powszechnie panującą betonozę. Wokół jest dużo cieszącej oczy zieleni — drzew, krzewów, łąk i trawy, z którą tak często „walczy” się w miastach.

Jaworzynka – to trzeba koniecznie zobaczyć

Nie zapominajmy, że Trójstyk leży w Jaworzynce. Jest ona częścią tzw. Trójwsi Beskidzkiej, obok znanego z koronek Koniakowa i Istebnej. Sama Jaworzynka to miejsce mniej popularne i mniej doceniane, a szkoda, bo to piękna wieś, w której sporo jest do zobaczenia.

Na początek ciekawostka — znajduje się tutaj Muzeum Świerka Istebniańskiego. Mimo że nazwa wskazuje na Istebną, to gatunek ten jest powszechny w tutejszym regionie. Ceniony jest za właściwości wykorzystywane przy tworzeniu instrumentów muzycznych, gdyż jest doskonałym materiałem rezonansowym. W muzeum można poznać materiały naukowe i historyczne dotyczące tego gatunku drzewa i zobaczyć eksponaty związane z kulturą Beskidu Śląskiego. Jako że świerk istebniański jest niezwykle cennym gatunkiem, w celu ochrony nasion utworzono Regionalny Bank Genów Świerka.

Będąc w tematyce flory, warto poznać też faunę tego regionu. Pomoże nam w tym woliera pokazowa głuszców prowadzona przez nadleśnictwo Wisła. W miejscu tym można pogłębić swoją wiedzę dzięki filmom i prezentacjom multimedialnym dotyczącym ptaków i przyrody. Oczywiście, największą atrakcją jest możliwość obserwowania głuszców i cietrzewi na żywo. Ponadto Woliera ma promować walory przyrodnicze beskidzkich lasów, a walorów tych jest naprawdę dużo.

Nie zapominajmy również o sferze sacrum. Będąc w Jaworzynce warto przede wszystkim odwiedzić kościół Matki Bożej Frydeckiej. Pierwotnie mieściła się tutaj świątynia drewniana, która została przeniesiona na Mlaskawkę. Następnie rozpoczęto budowę nowego, już murowanego kościoła. Kamień węgielny pod jego budowę poświecił papież Jan Paweł II w Watykanie. O piękno wnętrza zadbali lokalni artyści m.in. Paweł Jałowiczor — jego zasługą jest rzeźba przedstawiająca Ostatnią Wieczerzę, ołtarze boczne i tron celebransa. Również wielu innych lokalnych twórców i artystów przyczyniło się do upiększenia świątyni — Józef Bocek ze wspomnianej już Mlaskowki, wykonał figurę Matki Boskiej, a Jan Krężelok stacje Drogi Krzyżowej. Nie można zapomnieć o obecnym księdzu proboszczu Marku Modzelewskim, podczas którego posługi w tej parafii, kościół oraz jego najbliższe otoczenie jest nadal zagospodarowywane i pozwala cieszyć oko, a przede wszystkim duszę miejscowych oraz gości.

Jaworzynka to również idealne miejsce dla osób ceniących ruch. Spacery i wędrówki po tutejszej okolicy bez wątpienia są cenne zarówno dla zdrowia fizycznego, ale pomogą również przywrócić równowagę psychiczną, w naszym codziennym zabieganym jak i zestresowanym świecie.

Trasą polecaną nawet dla mniej zaawansowanych „chodziarzy” może być ta, która zaczyna się w Jaworzynce Trzycatku przy pętli autobusowej, wiodąca na Trójstyk. Ciekawymi punktami widokowymi będą czeska wieś Herczawa (z gospodą „U Sikory” i „Na Vyhlidce”, gdzie do dyspozycji gości jest taras widokowy), a także punkt widokowy na Łupieniach i Wawrzaczów Groniu.

Podsumowując — Jaworzynka i Trójstyk są pięknymi rejonami naszego kraju. Choć ich walory historyczne, kulturowe i przyrodnicze są ogromne, to chyba nie do końca doceniane. Warto je zobaczyć i poznać, tym bardziej że ze względu na lokalizację, mamy je niemal na wyciągnięcie reki.

Wojciech Śliwa ©

Na podstawie:

https://slaskie.travel/culturalheritage/7169

https://slaskie.travel/route/1019666/spacer-petla-trojstyku

https://rudaslaska.com.pl/p,s,informacje_turystyka,page,1,item,jaworzynka–jedno-z-trzech-malowniczych-miejsc-wchodzacych-w-sklad-trojwsi-beskidzkiej-5911.html

- Reklama -

Podobne Artykuły

Beskid Żywiecki

Co kryją nazwy gór w Beskidzie Żywieckim? Zbójnickie i diabelskie historie

0
W Beskidzie Żywieckim nazwy gór często żyją w dwóch równoległych obiegach: w tym, który porządkuje mapę, i w tym, który porządkuje pamięć miejscową. Legendy...
diabelski kamień łodygowice

Diabelski Kamień koło Łodygowic: kamień, który „nie dotarł” na miejsce i...

0
Diabelski Kamień w okolicy Łodygowic to skała, która funkcjonuje jednocześnie jako realny punkt w terenie i jako „adres” dla kilku legend krążących po Żywiecczyźnie...
Malinowska Skała

Malinowska Skała: legendy o kogucim pianiu, niedokończonej pracy i kamieniu pozostawionym...

0
Malinowska Skała to miejsce, w którym warstwa geologii, dawne nazwy grzbietów i utrwalone w pamięci lokalne opowieści nakładają się na siebie wyjątkowo wyraźnie: z...
Szczyrk, Wisła czy Ustroń na ferie? Jedno miejsce wygrywa dla większości — sprawdź, które i dlaczego

Szczyrk, Wisła czy Ustroń na ferie? Jedno miejsce wygrywa dla większości...

0
Beskid Śląski ma trzy miejscowości, które regularnie trafiają na zimowe zestawienia: Szczyrk, Wisłę i Ustroń. Każda z nich daje inny zestaw atrakcji i inny...