W Beskidach oraz na drogach regionu zapowiadają się trudne warunki na najbliższe dwa dni. Opady mają zmieniać charakter z deszczu na deszcz ze śniegiem i śnieg, a w niedzielę przejść w sam śnieg. Do tego spodziewany jest spadek temperatury poniżej zera, co zwiększy ryzyko oblodzenia mokrych nawierzchni.
Trudne warunki w Beskidach i na drogach
Jak informują Łowcy Burz Podbeskidzie, region znajduje się w strefie pofalowanego frontu atmosferycznego oraz w zatoce niskiego ciśnienia związanej z niżem śródziemnomorskim. Układ ten ma przemieszczać się bardzo powoli w stronę Ukrainy, co sprawi, że przez dwa dni Beskidy i okolice pozostaną w zasięgu frontu.
W pierwszej fazie prognozowane są opady deszczu, które z czasem mają przechodzić w deszcz ze śniegiem, a następnie w sam śnieg. W niedzielę opady mają mieć już wyłącznie postać śniegu, a temperatura ma spaść wyraźnie poniżej 0°C, co będzie sprzyjać tworzeniu się świeżej pokrywy śnieżnej.
Prognozy wskazują, że do niedzielnego wieczora w regionie może spaść od 7 do 15 cm śniegu, natomiast w górach przyrost pokrywy może sięgnąć do 20 cm. Takie wartości oznaczają realne pogorszenie warunków na szlakach i lokalnych trasach dojazdowych, zwłaszcza tam, gdzie opady i spadek temperatury wystąpią równocześnie.
Ostrzeżenie meteorologiczne wydało także IMGW. Dotyczy ono intensywnych opadów śniegu i ma stopień 1, a prawdopodobieństwo zjawiska określono na 80%. Według treści ostrzeżenia prognozowane są opady powodujące przyrost pokrywy śnieżnej o 10–15 cm, miejscami do 20 cm. IMGW zwraca również uwagę na spadek temperatury poniżej 0°C, który może doprowadzić do zamarzania mokrych nawierzchni dróg i chodników, a w konsekwencji do ich oblodzenia.





