...
czwartek, 29 stycznia, 2026

Malinowska Skała: legendy o kogucim pianiu, niedokończonej pracy i kamieniu pozostawionym w górach

Malinowska Skała to miejsce, w którym warstwa geologii, dawne nazwy grzbietów i utrwalone w pamięci lokalne opowieści nakładają się na siebie wyjątkowo wyraźnie: z jednej strony mowa o konkretnym zwornikowym szczycie w głównym grzbiecie Beskidu Śląskiego, z drugiej o charakterystycznej wychodni skalnej, która stała się rozpoznawalnym symbolem okolicy i naturalnym punktem odniesienia dla narracji o pracy, wierzeniach i nieufności wobec „łatwych” rozwiązań obiecywanych przez siły nie z tego świata.

Skąd wzięła się Malinowska Skała – nazwa, grzbiety i miejsce na mapie dawnych opowieści

Malinowska Skała funkcjonuje równocześnie jako nazwa szczytu i samej formacji skalnej, co w górach nie jest rzadkością, ale tutaj ma szczególne znaczenie dla sposobu, w jaki opowiada się o tym miejscu. Toponim „Malinowska” wiąże się z sąsiednimi nazwami: doliną i potokiem Malinka oraz grzbietem Malinowa, a także z dawną praktyką nazywania fragmentów pasma od najbardziej rozpoznawalnych punktów terenu. W efekcie jedna nazwa obejmuje cały lokalny „węzeł” znaczeń: grzbiet, przełęcze i kulminacje, które od stuleci porządkowały orientację w górach.

Położenie Malinowskiej Skały sprzyjało temu, by stała się punktem spinającym opowieści z różnych stron pasma. Jest to zwornikowy szczyt w głównym grzbiecie łączącym rejon Skrzycznego i Baraniej Góry, a więc w miejscu, gdzie naturalnie krzyżują się kierunki przejść grzbietowych i gdzie zbiega się kilka wyraźnych ramion górskich. Tego typu „węzły” bardzo często przyciągają legendy: łatwo przypisać im rolę granicy, rozstaju, miejsca spotkań lub punktu, w którym zdarzenia nabierają symbolicznego ciężaru.

W przekazach terenowych Malinowska Skała bywa też traktowana jak znak rozpoznawczy całego fragmentu Beskidu Śląskiego. Charakterystyczna wychodnia, wyróżniająca się na tle miękkich, zalesionych grzbietów, działa jak naturalny „pomnik” jeszcze zanim stała się pomnikiem w sensie prawnym. To ważne, bo w opowieściach ludowych fizyczna odmienność obiektu często staje się punktem startowym dla wyjaśnień opartych nie na geologii, lecz na moralnej przestrodze, konflikcie lub niezwykłym zdarzeniu.

Zlepieńce i flisz karpacki – materialne tło, które budowało wyobraźnię

Formacja określana jako Malinowska Skała jest częścią większej historii geologicznej Karpat zewnętrznych, gdzie dominują skały fliszowe, czyli naprzemianległe warstwy piaskowców, łupków i zlepieńców powstałe z materiału osadowego gromadzonego w dawnym środowisku morskim. W rejonie Beskidu Śląskiego szczególną rolę odgrywają odporne kompleksy piaskowcowe i zlepieńcowe, które w wyniku wypiętrzenia i późniejszej erozji częściej tworzą wyraźne progi, wychodnie i ambony skalne. To właśnie ta odporność na wietrzenie sprawia, że skała „wychodzi” z krajobrazu i staje się rozpoznawalna.

W opisach geologicznych Malinowskiej Skały podkreśla się unikatowość tutejszych zlepieńców, potocznie określanych jako „zlepieńce z Malinowskiej Skały”. Zbudowane są z okruchów i otoczaków spojonych w jedną, zwartą masę, w której da się rozpoznać składniki o różnym pochodzeniu. Taka mozaikowa struktura jest ważna nie tylko dla geologów; w języku opowieści ludowej „posklejany” kamień, pełen obcych wtrąceń, łatwo staje się materiałem „niecodziennym”, a więc podatnym na przypisywanie mu nadzwyczajnej genezy.

Na samej wychodni widoczne są typowe ślady długotrwałego wietrzenia: spękania, szczeliny, nisze i ubytki, które powstawały w wyniku działania wody, mrozu oraz zmian temperatury. Takie detale morfologiczne mają znaczenie dla legend, bo pozwalają wskazać „dowody” na wydarzenia opowiadane w tradycji: rysa może stać się śladem uderzenia, wnęka miejscem „odciśniętym” przez ciężar, a nietypowy kształt argumentem, że skała nie jest zwykłym fragmentem grzbietu, lecz znakiem po dawnym zdarzeniu.

Malinowska Skała
fot. Malinowska Skała

Diabelski Kamień i motyw młyna – najbardziej rozpoznawalna legenda Malinowskiej Skały

Najpopularniejsza opowieść związana z Malinowską Skałą koncentruje się wokół motywu „Diabelskiego Kamienia” i próby postawienia młyna. W wersjach krążących w regionie pojawia się podobny rdzeń fabuły: miejscowi gospodarze pragną zbudować młyn solidniejszy niż typowe konstrukcje drewniane, a trud transportu ciężkiego materiału w teren górski staje się przeszkodą nie do pokonania. W punkcie kulminacyjnym wątek pracy i ambicji łączy się z tematyką zakazanego układu, który ma przyspieszyć to, co normalnie wymagałoby długiego wysiłku i zgody na ograniczenia miejsca.

W tej legendzie diabeł działa jak wykonawca „niemożliwego”, ale stawia warunek, który dotyczy porządku dnia i nocy. Motyw koguta, którego pianie ma przerywać diabelskie działania, pojawia się w wielu karpackich podaniach i tutaj pełni funkcję wyraźnego sygnału granicznego: świt kończy noc, a więc kończy czas, w którym siły nadprzyrodzone mogą działać bez przeszkód. W opowieści o Malinowskiej Skale konflikt narasta wokół prób uciszenia kogutów i ukrycia choć jednego ptaka; to szczegół, który kieruje uwagę na społeczny wymiar legendy, bo dotyczy nie tylko „diabła”, ale też decyzji ludzi i konsekwencji wspólnotowych.

Finał legendy tłumaczy obecność ogromnego kamienia lub samej skalnej wychodni: diabeł ma upuścić niesiony głaz w chwili, gdy rozlega się pianie koguta, a przerwana praca kończy się pozostawieniem kamienia w górach. Opowieść jest skonstruowana jako przestroga: zamiast nagrody za spryt i skróty pojawia się trwały znak porażki i chaosu wywołanego próbą obejścia naturalnych ograniczeń. W praktyce to klasyczny mechanizm etiologiczny, czyli próba wyjaśnienia pochodzenia obiektu krajobrazowego narracją moralną, łatwą do zapamiętania i przekazywania.

Jaskinie, podziemia i ukryte przejścia – drugi nurt legend wokół masywu Malinowa

W bezpośrednim sąsiedztwie masywu Malinowa funkcjonują także opowieści związane z podziemiami, które rozszerzają „diabelski” wątek o temat schronienia i tajemnych przejść. W regionie znana jest Jaskinia Malinowska, a sama obecność jaskiń w fliszu karpackim sprzyjała powstawaniu narracji o kryjówkach, ucieczkach i ukrytych korytarzach. To inny typ legendy niż historia o młynie: mniej moralizujący, bardziej „historyzujący”, bo osadza wydarzenia w rozpoznawalnych realiach konfliktów religijnych i działalności zbójnickiej.

W tradycji lokalnej przewijają się motywy wykorzystania jaskini jako schronienia w okresach napięć wyznaniowych, gdy w górach szukano miejsc odosobnionych dla spotkań i praktyk religijnych. Obok tego pojawia się wątek zbójnicki, w tym przypisywanie jaskini roli kryjówki słynnych zbójników karpackich. Takie skojarzenia nie biorą się wyłącznie z fantazji; ukształtowanie terenu, gęste lasy i liczne zakamarki rzeczywiście sprzyjały temu, by góry były przestrzenią wymykającą się pełnej kontroli władzy, a jaskinie i nisze skalne stawały się naturalnymi punktami schronienia.

Istotnym elementem tego nurtu opowieści jest także legenda o niezwykle długich korytarzach, mających prowadzić daleko poza masyw, nawet do odległych miejscowości. Motyw „jaskini bez końca” to częsty składnik podań górskich, który działa jak narracyjne wzmocnienie tajemnicy: skoro nie da się sprawdzić całego podziemia, łatwo przypisać mu nadmiarową skalę. W ten sposób przestrzeń realna zostaje powiększona przez wyobrażenie, a Malinowska Skała i okolice zaczynają funkcjonować jako teren nie tylko górski, lecz także „podziemny”, z własną mapą ukrytą pod powierzchnią.

Malinowska Skała
fot. Malinowska Skała
- Reklama -

Podobne Artykuły

Beskid Żywiecki

Co kryją nazwy gór w Beskidzie Żywieckim? Zbójnickie i diabelskie historie

0
W Beskidzie Żywieckim nazwy gór często żyją w dwóch równoległych obiegach: w tym, który porządkuje mapę, i w tym, który porządkuje pamięć miejscową. Legendy...
diabelski kamień łodygowice

Diabelski Kamień koło Łodygowic: kamień, który „nie dotarł” na miejsce i...

0
Diabelski Kamień w okolicy Łodygowic to skała, która funkcjonuje jednocześnie jako realny punkt w terenie i jako „adres” dla kilku legend krążących po Żywiecczyźnie...
Szczyrk, Wisła czy Ustroń na ferie? Jedno miejsce wygrywa dla większości — sprawdź, które i dlaczego

Szczyrk, Wisła czy Ustroń na ferie? Jedno miejsce wygrywa dla większości...

0
Beskid Śląski ma trzy miejscowości, które regularnie trafiają na zimowe zestawienia: Szczyrk, Wisłę i Ustroń. Każda z nich daje inny zestaw atrakcji i inny...
jezioro czerniańskie

Jezioro Czerniańskie w Wiśle Czarne – zbiornik u źródeł Wisły i...

0
Jezioro Czerniańskie, znane też jako zbiornik Wisła Czarne, to miejsce, w którym historia górskiej doliny została trwale przepisana przez inżynierię wodną drugiej połowy XX...