...

Szlak na Soszów Wielki z Wisły Jurzyków

TRASA: Wisła – Soszów Wielki – Wisła
DŁUGOŚĆ TRASY: 11.2km
SUMA WZNIESIEŃ: 573m
CZAS WYPRAWY:
3:50

Propozycja wyjścia z Wisły, z rejonu ul. Skolnity, prowadzi w stronę grzbietu Pasma Czantorii i Stożka w Beskidzie Śląskim i ma bardzo czytelny cel: wejście na Soszów Wielki oraz krótki postój przy Schronisku na Soszowie. To trasa, która dobrze pokazuje „górską Wisłę” – bez konieczności organizowania logistyki na drugi koniec pasma, za to z konkretnym szczytem i miejscem, gdzie życie turystyczne toczy się od dziesięcioleci.

Start i meta wypadają w tym samym punkcie: Wisła, ul. Skolnity. Dzięki temu całość układa się w wygodną pętlę, w której początkowy odcinek biegnie czerwonym szlakiem spacerowym, a dalej wędrówka przechodzi na oznakowane szlaki turystyczne. W planie pojawiają się trzy kolory znaków – zielony, niebieski i czerwony – co naturalnie podkreśla, że okolice Soszowa są ważnym węzłem beskidzkich tras. Po drodze wypada charakterystyczny punkt „Pod Jaworem”, a wyżej – Schronisko na Soszowie, działające jako schronisko górskie na stokach Soszowa Wielkiego. Dopiero stamtąd, już na lekko „grzbietowym” odcinku, wchodzi się na Soszów Wielki, znany jako szczyt graniczny na linii polsko-czeskiej.

Orientacyjny czas przejścia całej pętli wynosi około 3 godziny 50 minut. To w sam raz na przyjemny plan na dzień: na tyle długo, by poczuć, że to pełnoprawna górska wycieczka, a jednocześnie bez presji bardzo wczesnego startu czy gonitwy o transport powrotny. Dystans – około 11 kilometrów – sprawia, że wędrówka ma „weekendowy” charakter i pozwala spokojnie rozłożyć siły, nawet jeśli celem jest po prostu dojście do schroniska i zamknięcie pętli z wejściem na szczyt.

Zebrane opinie i opisy tej trasy wśród turystów najczęściej ustawiają ją w kategorii propozycji dla osób początkujących i średniozaawansowanych, które mają już za sobą pierwsze wyjścia w Beskidach, ale nie szukają całodziennej, długiej wyprawy. To także dobry wybór dla rodzin – zwłaszcza z dziećmi, które lubią chodzić i są przyzwyczajone do kilku godzin marszu – bo cel w postaci schroniska i szczytu Soszów Wielki daje jasną motywację, a rejon Wisły jest typowo turystyczny i „oswojony”. Jednocześnie warto traktować ten plan jako wycieczkę górską z prawdziwego zdarzenia (nie spacer po deptaku): suma czasu i długość trasy oznaczają, że najlepiej czują się tu osoby, którym odpowiada rytm około czterech godzin w terenie.

Dodatkową zaletą jest to, że okolice Wisły i grzbiet w stronę Soszowa leżą w zasięgu Parku Krajobrazowego Beskidu Śląskiego, obejmującego m.in. pasmo Czantorii – a więc obszar, w którym sieć szlaków i tradycje turystyki są bardzo silne. W pobliżu schroniska pojawia się również czerwony szlak będący fragmentem Głównego Szlaku Beskidzkiego, co dodaje temu miejscu „długodystansowego” kontekstu: nawet krótsza wycieczka może na chwilę dotknąć jednej z najbardziej rozpoznawalnych beskidzkich tras.

Powrót prowadzi tą samą trasą, przez Schronisko na Soszowie i punkt Pod Jaworem, aż do Wisły i ul. Skolnity, bez konieczności kombinowania z dojazdami.

- Reklama -