Szlak na Stożek Wielki z Wisły Jurzyków przez Stożek Mały


DŁUGOŚĆ SZLAKU

8.6KM

SUMA WZNIESIEŃ

517m

CZAS PRZEJSCIA

3:00h

TYP TRASY

Tam i z Powrotem

REGION

Beskid Śląski

SCHRONISKO

Tak

NAJWYŻSZY PUNKT

970m.n.p.m.

TRUDNOŚĆ

★★☆☆☆



Opis szlaku

Są takie trasy, które nie próbują udawać wielkiej wyprawy, tylko po prostu dają porządny, górski spacer od pierwszych minut. Wejście na Stożek Wielki z Wisły Jurzyków właśnie do tej grupy należy. Jest konkretnie, ale bez przesady, a do tego po drodze wpada jeszcze Stożek Mały, więc z jednej wycieczki robi się całkiem zgrabny beskidzki duet. Całość zamyka się w około 8,6 km i mniej więcej 3 godzinach marszu, więc to bardzo sensowny plan na pół dnia.

To dobra propozycja dla kogoś, kto chce wejść wyżej, ale nie ma ochoty na całodzienną wędrówkę z zegarkiem w ręku i kanapką traktowaną jak sprzęt survivalowy. Trasa zaczyna się spokojniej, potem robi się bardziej terenowo, a końcówka daje klasyczny beskidzki finał ze schroniskiem tuż pod szczytem. Nie ma tu wielkiej kombinacji z przebiegiem, bo idziesz do góry i wracasz tą samą drogą, ale właśnie w tym jest cały urok: nic nie rozprasza, można po prostu złapać rytm i iść.

Początek, który nie rzuca cię od razu na głęboką wodę

Start w Jurzykowie jest całkiem wdzięczny, bo od razu wchodzisz na żółty szlak i nie trzeba bawić się w długie rozgrzewkowe krążenie po okolicy. Na początku ten wariant ma bardziej osiedlowo-dojazdowy charakter niż typowo leśny, bo prowadzi wśród zabudowy i drogami, a dopiero później coraz wyraźniej wchodzi w górski teren. To akurat działa na plus: nogi mają chwilę, żeby wejść na obroty, zanim zacznie się bardziej regularne podchodzenie.

Po drodze przewija się Kobyla Sałasz, czyli charakterystyczny punkt na żółtym szlaku między Jurzykowem a rejonem Stożka Małego. Ten odcinek nie jest przesadnie długi, ale dobrze pokazuje, że ta trasa nie zamyka się w jednym rodzaju nawierzchni. Jest trochę drogi, trochę bardziej naturalnego podłoża, a im wyżej, tym mocniej czuć, że osiedlowy początek zostaje za plecami i zaczyna się właściwe podejście.

Stożek Mały, czyli krótki przystanek bez wielkiego zadęcia

Stożek Mały nie jest szczytem, który robi wokół siebie wielki hałas, ale właśnie dlatego potrafi pozytywnie zaskoczyć. To bezleśne wzniesienie w głównym grzbiecie Pasma Stożka i Czantorii, położone między Wielkim Stożkiem a Cieślarem, więc pełni bardziej rolę sensownego etapu na trasie niż celu, do którego wszyscy biegną od świtu. I całkiem dobrze, bo dzięki temu nie trzeba tu niczego na siłę „odhaczać” — po prostu dochodzisz, łapiesz oddech i idziesz dalej.

To miejsce ma też tę zaletę, że teren zaczyna się tu przyjemnie otwierać. Stożek Mały jest opisywany jako bezleśny, więc nie daje wrażenia zamknięcia między drzewami aż do samego końca wycieczki. Na takiej trasie to drobiazg, ale bardzo przyjemny, bo człowiek od razu czuje, że zbliża się do grzbietu, a nie tylko uparcie wspina kolejne metry.

Między Stożkiem Małym a Stożkiem Wielkim robi się już bardzo „beskidzko”

Od Stożka Małego w stronę Stożka Wielkiego zaczyna się krótki, ale bardzo treściwy fragment. Idziesz już grzbietem znakowanym także na czerwono, a sama droga do schroniska nie jest długa, bo z rejonu Małego Stożka do schroniska wychodzi około 1,2 km. To właśnie ten moment, w którym wycieczka najmocniej zmienia klimat: mniej jest w niej dojścia „na trasę”, a więcej samego bycia w górach.

W praktyce to bardzo wdzięczny odcinek, bo nie trzeba się tu rozdrabniać na dziesięć wariantów i zastanawiać, czy właśnie nie poszedłeś za daleko albo za wcześnie skręciłeś. Trzymasz kierunek, dochodzisz pod Wielki Stożek i za chwilę masz już jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów tej części Beskidu Śląskiego. To taki fragment, na którym nogi jeszcze pracują, ale głowa już powoli myśli o schronisku. I trudno się jej dziwić.

Stożek Wielki i schronisko, czyli finał z charakterem

Stożek Wielki ma 978 m n.p.m. i leży w Paśmie Stożka i Czantorii, dokładnie na grzbiecie, którym biegnie granica polsko-czeska. To jeden z ważniejszych szczytów tej części Beskidu Śląskiego, a jego położenie sprawia, że od dawna jest naturalnym celem wycieczek z Wisły i okolic. Nie jest to góra z gatunku „tajemniczych”, raczej klasyk, ale taki klasyk, do którego wraca się bez marudzenia.

Tuż pod szczytem stoi Schronisko PTTK na Stożku, jedno z tych miejsc, które mają własny ciężar gatunkowy i nie potrzebują specjalnej reklamy. To najstarsze polskie schronisko w Beskidzie Śląskim, otwarte w 1922 roku, położone poniżej wierzchołka na grzbiecie pasma. Sam budynek jest bardzo mocno wpisany w krajobraz tego miejsca i dla wielu osób stanowi równie ważny punkt wycieczki jak sam szczyt. Trudno się zresztą dziwić, bo schronisko i góra tworzą tu właściwie jeden, bardzo naturalny zestaw.

Z okolic schroniska i Stożka Wielkiego zwykle szuka się przede wszystkim widoków, bo to jeden z powodów, dla których ten kierunek od lat trzyma formę. Samo schronisko podkreśla panoramy w stronę wschodnią, a położenie na granicznym grzbiecie tylko wzmacnia poczucie, że stoi się w naprawdę porządnym punkcie widokowym, a nie na przypadkowym wypłaszczeniu z tabliczką. To właśnie tutaj trasa spina się w całość i nagle okazuje się, że całe wcześniejsze podejście miało bardzo sensowny finał.

Powrót tą samą drogą, ale wcale nie taki sam

Zejście odbywa się dokładnie tym samym wariantem, czyli z powrotem przez Stożek Mały do Jurzykowa. I to jest dobra wiadomość, bo nie trzeba na siłę domykać pętli ani kombinować z logistyką. Na trasach tam i z powrotem często bywa tak, że drugi raz widzi się więcej, bo w jedną stronę człowiek skupia się głównie na podejściu, a dopiero przy zejściu ma czas, żeby spokojniej ogarnąć otoczenie.

Tutaj działa to podobnie. Odcinki, które na początku były tylko „do przejścia”, przy powrocie zaczynają mieć więcej sensu, bo dobrze widać, jak zmienia się charakter drogi między grzbietem, leśnym fragmentem i niżej położonymi zabudowaniami osiedla. Nie jest to zejście, które czymś zaskakuje, ale wcale nie musi. Czasem wystarczy, że po prostu dobrze domyka wycieczkę i nie każe na końcu wymyślać życia na nowo.


Mapa szlaku na Stożek Wielki z Wisły

TRASA: Wisła – Stożek Mały – Stożek Wielki – Powrót tą samą trasą


Inne szlaki na Stożek Wielki

Jeśli wejście z Jurzykowa przez Stożek Mały dobrze siadło Ci klimatem, to sam Stożek daje jeszcze kilka sensownych wariantów — jedne są bardziej oczywiste i spokojne, inne robią z tego już dłuższy spacer z wyraźniej zmieniającym się rytmem trasy.

Dla wielu osób najczytelniejszą alternatywą będzie pętla z Wisły Głębce, bo od początku wszystko układa się tu dość naturalnie: bez szarpania na starcie, bez kombinowania z powrotem i z takim przebiegiem, który po prostu dobrze się niesie.

Z kolei szlak z Przełęczy Kubalonka lepiej pasuje komuś, kto woli dłuższy marsz grzbietem niż szybkie zdobywanie wysokości. Ten wariant startuje wygodnie i dopiero później pokazuje więcej przestrzeni, więc całość ma bardziej spacerowy niż siłowy charakter.

A jeśli sama droga na Stożek to trochę za mało, to szlak przez Soszów i Stożek robi z tego już pełniejszą wycieczkę, z dwoma schroniskami po drodze i wyraźną zmianą klimatu między doliną, lasem i grzbietem. To opcja na dzień, w którym bardziej liczy się sama wędrówka niż tylko dojście do celu.


Szlak na Stożek Wielki z Wisły Jurzyków przez Stożek Mały (FAQ)

Gdzie zaparkować na start szlaku w Wiśle Jurzykowie?

Najwygodniej podjechać w rejon pętli Wisła Jurzyków, czyli przy samym początku żółtego szlaku, bo stąd ruszasz od razu na właściwy wariant podejścia przez Kobyla Sałasz i Stożek Mały. Miejsc postojowych nie ma tam bardzo dużo, więc w wolny dzień najlepiej pojawić się wcześniej, żeby nie krążyć na końcu po osiedlu i nie zaczynać wycieczki od szukania miejsca na samochód.

Czy trasa z Wisły Jurzyków na Stożek Wielki jest odpowiednia dla początkujących?

Tak, ale z zastrzeżeniem, że to nie jest spacer na dwadzieścia minut, tylko normalna górska wycieczka z przewyższeniem i kilkoma dłuższymi podejściami. Sam przebieg nie jest skomplikowany, dystans w obie strony to około 8,6 km, a czas przejścia około 3 godziny, więc początkujący spokojnie da radę, jeśli idzie swoim tempem i bez ciśnienia na szybkie wejście.

Czy ten szlak na Stożek Wielki nadaje się dla rodzin z dziećmi?

Tak, ale bardziej dla dzieci, które mają już za sobą kilka górskich wycieczek i nie męczą się po pierwszym dłuższym podejściu. Początek od Jurzykowa jest łagodniejszy i częściowo prowadzi wśród zabudowy oraz drogą dojazdową, ale wyżej szlak robi się bardziej typowo górski, więc to dobra trasa dla rodzin, które chcą czegoś więcej niż krótki spacer pod górę i z powrotem.

Czy na trasie przez Stożek Mały znajduje się schronisko?

Tak, na trasie znajduje się Schronisko PTTK na Stożku, położone tuż pod Stożkiem Wielkim, więc to bardzo naturalne miejsce na przerwę przed zejściem albo już po dojściu na górę. Od Stożka Małego do schroniska jest krótki, wygodny do zaplanowania odcinek, a samo schronisko stoi poniżej szczytu przy granicznym grzbiecie i jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów tej wycieczki.

Czy można iść tym szlakiem z psem?

Tak, ten wariant nadaje się na wyjście z psem, zwłaszcza jeśli pies jest przyzwyczajony do dłuższego marszu po zróżnicowanym podłożu i idzie na smyczy. Dodatkowo samo schronisko na Stożku przyjmuje psy, więc nie kończy się to sytuacją, w której dojdziesz na miejsce i nagle trzeba zawracać spod drzwi.

Jakie widoki są po drodze i na szczycie Stożka Wielkiego?

Po drodze największe otwarcie terenu daje rejon Stożka Małego, który jest bezleśny, więc właśnie tam mocniej czuć, że wychodzisz już na grzbiet i teren przestaje być zamknięty lasem. Z kolei przy schronisku i na Stożku Wielkim zwykle najbardziej robią robotę panoramy w kierunku wschodnim, a to właśnie widoki z okolic schroniska są jednym z głównych powodów, dla których ten kierunek od lat tak dobrze trzyma formę.

Kiedy najlepiej wybrać się na ten szlak z Wisły Jurzyków?

Najprzyjemniej iść tu od wiosny do jesieni, kiedy szlak jest suchszy, a grzbietowy fragment między Stożkiem Małym a Stożkiem Wielkim daje więcej frajdy niż walki z błotem albo śliskim podłożem. Zimą ten wariant też jest chodzony, ale wtedy trzeba liczyć się z dużo trudniejszymi warunkami, śniegiem i oblodzeniem, więc to już wycieczka dla lepiej przygotowanych niż na zwykły spokojny spacer.


- Reklama -

Sprawdź także

Szlak na Skrzyczne ze Szczyrku przez Małe Skrzyczne

Żółty szlak na Skrzyczne ze Szczyrku przez Małe Skrzyczne

0
DŁUGOŚĆ SZLAKU 10.4KM SUMA WZNIESIEŃ 684m CZAS PRZEJSCIA 3:45h TYP TRASY Tam i z Powrotem REGION Beskid Śląski SCHRONISKO Tak NAJWYŻSZY PUNKT 1257m.n.p.m. TRUDNOŚĆ ★★☆☆☆ Opis szlaku Zaczyna się wygodnie, bo tuż przy dolnej stacji Szczyrk Gondola w Szczyrku. To taki...
Niebieski szlak na Baranią Górę z Koniakowa

Niebieski szlak na Baranią Górę z Koniakowa

0
DŁUGOŚĆ SZLAKU 20.6KM SUMA WZNIESIEŃ 879m CZAS PRZEJSCIA 6:30h TYP TRASY Tam i z Powrotem REGION Beskid Śląski SCHRONISKO Tak NAJWYŻSZY PUNKT 1220m.n.p.m. TRUDNOŚĆ ★★★★☆ Opis szlaku Koniaków kojarzy się z koronką, ale ma też drugi talent: potrafi wyprowadzić człowieka prosto...
Szlak na Kotarz i Halę Jaworową z Brennej

Szlak na Kotarz i Halę Jaworową z Brennej

0
DŁUGOŚĆ SZLAKU 11.2KM SUMA WZNIESIEŃ 543m CZAS PRZEJSCIA 3:45h TYP TRASY Pętla REGION Beskid Śląski SCHRONISKO Tak NAJWYŻSZY PUNKT 973m.n.p.m. TRUDNOŚĆ ★★☆☆☆ Opis szlaku Są takie wycieczki, które robią robotę bez wielkich fajerwerków logistycznych: startujesz w Brennej, po chwili zostawiasz za...
Szlak na Szyndzielnie z Cygańskiego Lasu przez Kozią Górę

Szlak na Szyndzielnie z Cygańskiego Lasu przez Kozią Górę

0
DŁUGOŚĆ SZLAKU 15.0KM SUMA WZNIESIEŃ 909m CZAS PRZEJSCIA 5:20h TYP TRASY Tam i z Powrotem REGION Beskid Śląski SCHRONISKO Tak NAJWYŻSZY PUNKT 1002m.n.p.m. TRUDNOŚĆ ★★★☆☆ Opis szlaku To jest taka trasa, która bardzo dobrze pokazuje, dlaczego okolice Bielska-Białej mają tylu wiernych...