TRASA: Bystra – Magura – Klimczok – Bystra
DŁUGOŚĆ TRASY: 11.2km
SUMA WZNIESIEŃ: 756m
CZAS WYPRAWY: 4:00
Ta propozycja prowadzi z Bystrej Śląskiej na Klimczok (1117 m n.p.m.) i wraca z powrotem do punktu wyjścia, układając się w logiczną, górską pętlę w Beskidzie Śląskim. Start w Bystrej Śląskiej dość szybko wprowadza w rytm beskidzkiej wędrówki: po drodze pojawia się Bystra Krakowska, a następnie Lanckorona — nazwa, która na mapie brzmi jak obietnica kolejnych podejść i przejść między grzbietami. Głównym celem wyjścia jest wejście na Klimczok, ale ważnym elementem planu dnia pozostaje też Schronisko PTTK Klimczok, naturalny punkt orientacyjny i miejsce, do którego zbiegają się różne warianty tras.
Całość zajmuje orientacyjnie około 4 godzin marszu. To wycieczka, która mieści się w rozsądnym, jednodniowym planie bez konieczności wczesnoporannego startu, a jednocześnie daje satysfakcję z osiągnięcia pełnoprawnego beskidzkiego szczytu. Dystans i czas przejścia dobrze układają się pod potrzeby turystów weekendowych, osób o przeciętnej kondycji oraz tych, którzy chcą zrobić „konkretną” trasę, ale bez nastawiania się na wielogodzinne wędrówki od świtu do zmroku. Klimczok bywa wybierany także przez mniej doświadczonych piechurów, bo sieć oznakowanych dróg w tej części Beskidu Śląskiego jest gęsta i popularna — mimo to wycieczka nadal pozostaje typowo górska, z zauważalnym podejściem i tempem, które warto dopasować do możliwości grupy.
Wędrówka wykorzystuje kilka kolorów oznakowania, co dobrze pokazuje, jak „węzłowy” jest to rejon. Na początku pojawiają się odcinki prowadzone szlakami czerwonym, żółtym i czarnym w kierunku Bystrej Krakowskiej, później dominują czerwony i żółty, a w okolicach schroniska dochodzą warianty niebieski i zielony. Taki układ sprzyja elastycznemu planowaniu — nawet jeśli celem dnia jest konkretnie Klimczok, po drodze łatwo zrozumieć, że to teren stworzony do układania pętli i krótszych łączników, a nie tylko prostych „wejść i zejść” jedną kreską.
Ciekawym punktem na trasie są Ruiny schroniska Magura-Kąpielisko — miejsce, które przypomina, że turystyczna historia tych grzbietów ma swoje starsze rozdziały i nie zaczęła się wczoraj. Dalej szlak prowadzi w stronę Schroniska PTTK Klimczok, funkcjonującego jako schronisko górskie. To właśnie tutaj wędrówka zyskuje wyraźny „środek ciężkości”: pojawia się możliwość krótkiego postoju, a równocześnie robi się jasno, że do samego szczytu pozostaje już tylko domknięcie planu. Z rejonu schroniska trasa przechodzi przez Siodło pod Klimczokiem i Przełęcz pod Klimczokiem — nazwy, które często przewijają się w opisach tej części Beskidu Śląskiego, bo wskazują naturalne obniżenia grzbietu i rozdroża szlaków.
Finalne podejście na Klimczok prowadzi szlakiem czarnym. Szczyt stanowi wyraźny punkt na mapie i w terenie, a samo wejście jest domknięciem sensownej, całodniowej wędrówki: start w miejscowości, przejście przez charakterystyczne punkty węzłowe i dojście na rozpoznawalny beskidzki wierzchołek. Po zdobyciu Klimczoka trasa wraca na Przełęcz pod Klimczokiem, ponownie przechodzi przez Siodło pod Klimczokiem i kieruje się do Schroniska PTTK Klimczok, skąd zejście do Bystrej Krakowskiej prowadzi szlakiem niebieskim. Ostatni fragment sprowadza z powrotem do Bystrej Śląskiej, domykając pętlę bez konieczności odtwarzania całej drogi podejścia w identycznym układzie.
To plan na dzień, który łączy rozpoznawalny cel (Klimczok) z przyjemnym, „turystycznym” rytmem wędrówki: po drodze pojawiają się miejsca, które porządkują marsz, pozwalają złapać oddech i nadają trasie czytelną strukturę. Dzięki temu jest to wybór atrakcyjny dla tych, którzy chcą poznać Beskid Śląski od strony Bystrej, a jednocześnie mieć poczucie, że trasa prowadzi przez punkty ważne dla lokalnej sieci szlaków — Lanckoronę, rejon Magury, Schronisko PTTK Klimczok oraz przełęcze pod samym szczytem.

