DŁUGOŚĆ SZLAKU
8.0KM
SUMA WZNIESIEŃ
587m
CZAS PRZEJSCIA
2.50h
TYP TRASY
Pętla
REGION
Beskid Żywiecki
SCHRONISKO
Tak
NAJWYŻSZY PUNKT
1144m.n.p.m.
TRUDNOŚĆ
★★☆☆☆
Bendoszka Wielka z Rycerki Górnej: pętla przez Przegibek
Są takie beskidzkie wycieczki, które robią robotę bez napinki: jest konkretne podejście, jest nagroda na górze, a po drodze wpada schronisko, które potrafi uratować dzień nawet wtedy, gdy “to tylko na chwilę” zamienia się w “dobra, jeszcze herbatka”. Ta pętla z Rycerki Górnej właśnie taka jest — prosta w logice, przyjemna w prowadzeniu i z mocnym punktem na szczycie.
Trasa fajnie pasuje na luźny wypad, kiedy chce się przejść coś sensownego, ale bez liczenia każdego metra jak na egzaminie. Całość zamyka się w około 8 km i zwykle zajmuje mniej więcej 2 godziny 50 min, więc spokojnie da się to ogarnąć bez wstawania o świcie jak na wyprawę życia.
No i jest jeszcze Bendoszka Wielka — taki szczyt, który wielu kojarzy przez ogromny krzyż. W Beskidzie Żywieckim to jeden z tych punktów, gdzie ludzie chętnie podchodzą “po widoki”, a potem orientują się, że w sumie to fajnie było iść.
Start w Rycerce Górnej Kolonii: spokojnie, bez nerwów
Zaczynamy w Rycerce Górnej, w części zwanej Kolonią. Tu nie ma wielkomiejskiego zgiełku — raczej klimat wsi rozciągniętej w dolinie, z domami porozrzucanymi tak, jakby ktoś je stawiał tam, gdzie akurat było miło patrzeć w stronę gór. Dobrze od razu nastawić głowę na to, że przez chwilę idzie się “rozgrzewkowo”, zanim nogi dostaną sygnał: dobra, teraz pracujemy.
Od początku warto trzymać się znaków i po prostu iść swoim rytmem. To jest ten typ podejścia, które nie udaje, że jest płaskie — idzie się w górę, ale bez kombinowania w terenie. Im wyżej, tym częściej widać, że jesteśmy w rejonie Worka Raczańskiego, czyli tej części Beskidów, gdzie grzbiety potrafią prowadzić długo i szeroko, a wycieczki same układają się w fajne pętle.
Pod Bendoszką: moment, kiedy zaczyna być “górsko”
Po drodze robi się coraz bardziej beskidzko: szlak wciąga w wyższy teren, a okolica zaczyna wyglądać jak zapowiedź tego, co będzie na górze. To dobre miejsce, żeby złapać równy krok i nie spalać się na starcie — Bendoszka jest blisko, ale wciąż trzeba na nią wejść, a nie “wjechać samym entuzjazmem”.
W okolicy podejścia często czuć, że to popularny kierunek. Nie w sensie tłumów — bardziej w sensie, że wszystko jest logiczne: idzie się naturalnym grzbietem, bez kręcenia, a cel zaczyna działać jak magnes. I to jest fajne, bo człowiek nie musi co trzy minuty zastanawiać się, czy przypadkiem nie poszedł na “szlak do sąsiada”.
Bendoszka Wielka: krzyż, wysokość i klasyka Beskidu Żywieckiego
W końcu dochodzimy na Bendoszkę Wielką, która ma 1144 m n.p.m. i jest jednym z bardziej rozpoznawalnych punktów w tej części Beskidu Żywieckiego. Najbardziej rzuca się w oczy Jubileuszowy Krzyż Ziemi Żywieckiej — wielka konstrukcja postawiona w 2000 roku, widoczna z daleka i często nazywana przez ludzi “beskidzkim Giewontem” (choć tu zamiast zakopiańskiego dramatu jest raczej spokojny beskidzki uśmiech).
To miejsce ma też ten fajny “szczytowy” charakter, bo zwykle stoi się tu chwilę dłużej. Zwykle chodzi o panoramy: przy dobrej przejrzystości powietrza widać okoliczne pasma, często wspomina się o Wielkiej Raczy i o kierunkach słowackich. Nawet jeśli nie poluje się na dalekie horyzonty, sam klimat szczytu robi swoje — to jest punkt, w którym łatwo zrozumieć, czemu Beskidy mają tylu wiernych fanów.
Zejście na Przegibek i schronisko: krótki odcinek, duża nagroda
Z Bendoszki kierunek jest prosty: schodzimy w stronę Przełęczy Przegibek. Sama przełęcz leży mniej więcej na 992 m n.p.m. i jest takim naturalnym łącznikiem w okolicy — nie tylko “miejsce pomiędzy”, ale też węzeł szlaków, z którego da się układać dłuższe wycieczki po całym paśmie Wielkiej Raczy.
No i jest schronisko PTTK na Przegibku, położone na wysokości około 1000 m n.p.m. — klasyk regionu, działający od międzywojnia (najpierw jako stacja turystyczna, potem jako schronisko). To takie miejsce, do którego ludzie lubią wpadać nawet “na chwilę”, a chwilę później zastanawiają się, czy nie zostać dłużej, bo przecież jeszcze tylko odpoczynek i coś ciepłego.
Powrót w stronę Rycerki: przez Roztoki, bez kombinowania
Po postoju przy schronisku wracamy w stronę Rycerki Górnej, kierując się przez Roztoki. Ten fragment przyjemnie domyka pętlę: wracamy w niższy teren i krok automatycznie robi się luźniejszy, bo największe “roboty” są już za plecami. Dobrze iść spokojnie, bo to ten moment, w którym łatwo przyspieszyć “bo już blisko”, a potem człowiek orientuje się, że kolana jednak pamiętają zejście.
Roztoki to taki punkt na trasie, który bardziej się “mija” niż celebruje, ale właśnie dlatego pasuje do tej pętli. Wszystko się tu ładnie składa: było wejście na szczyt, był charakterystyczny punkt na górze, było schronisko, a teraz jest domknięcie i powrót do miejsca startu bez robienia z tego wyprawy logistycznej. Czysta, sensowna wycieczka — i to jest komplement.
Dla kogo jest ta trasa?
Trudność tej pętli spokojnie można ocenić jako łatwą. To przyjemna wycieczka na parę godzin: jak to w górach, parę podejść się trafi, ale nic, co miałoby wyciskać siódme poty – takie zdrowe “nogom się należy”. W niecałe trzy godziny łapie się i las, i hale, a do tego wpada jeszcze schronisko, więc jest gdzie zrobić przystanek i doładować baterie. Śmiało poradzą sobie też dzieciaki, więc to dobra opcja na rodzinny wypad bez stresu i bez marudzenia po pierwszym kilometrze.
Mapa i GPX szlaku
GPX SZLAKU: TUTAJ
TRASA: Rycerka Górna – Bendoszka Wielka – Schronisko PTTK na Przełęczy Przegibek – Rycerka Górna
Bendoszka Wielka Szlak z Rycerki Górnej (FAQ)
Najwygodniej zostawić auto w Rycerce Górnej – Kolonii, przy początku „ścieżki spacerowej” (tam, gdzie zaczyna się odcinek prowadzący w stronę Bendoszki). To jest najprostszy logistycznie wariant, bo od parkingu od razu wchodzisz w trasę i domykasz pętlę dokładnie w tym samym miejscu.
Tak, to jedna z tych wycieczek, które dają „górskie” podejście, ale bez technicznych trudności i bez męczących, długich kamiennych rumowisk. Masz około 8 km i mniej więcej 587 m sumy podejść, więc kondycyjnie czuć, że to góry, ale tempo spokojnie da się dobrać pod siebie.
Tak – to sensowna opcja rodzinna, bo trasa jest krótka, czytelna i po drodze masz naturalny „przystanek ratunkowy”, czyli schronisko na Przegibku. Najważniejsze jest tylko to, że podejście na Bendoszkę jest realne (to nie spacer po deptaku), więc lepiej planować wycieczkę na kilka godzin z przerwą na odpoczynek i jedzenie.
Tak – na pętli wypada Schronisko PTTK na Przełęczy Przegibek (około 1000 m n.p.m.), do którego schodzisz po wejściu na Bendoszkę. W praktyce układ jest bardzo wygodny: najpierw robisz „cel” (szczyt i krzyż), a potem masz ciepłe miejsce na odpoczynek, zanim ruszysz spokojnym powrotem w stronę Rycerki przez Roztoki.
Na samej trasie spokojnie przejdziesz z psem – to normalne beskidzkie szlaki, bez odcinków wymagających używania rąk czy ekspozycji. Na przerwę na Przegibku najlepiej nastawić się na odpoczynek na zewnątrz przy ławkach/stolikach i prowadzić psa na smyczy, bo w schronisku bywa tłoczno, zwłaszcza w weekendy.
Najmocniejszy punkt to sama Bendoszka Wielka (1144 m n.p.m.) i ogromny Krzyż Jubileuszowy, który widać z daleka i który robi wrażenie „na żywo”. Widokowo jest najbardziej na odcinkach bardziej otwartych oraz na szczycie – przy dobrej przejrzystości powietrza masz szerokie panoramy na grzbiety Worka Raczańskiego, a często też w kierunku słowackich pasm.
Najlepsze warunki na panoramy są zwykle jesienią i wiosną, szczególnie po przejściu frontu, kiedy powietrze jest „wypłukane” i przejrzyste. Latem trasa też jest bardzo przyjemna, ale na otwartych fragmentach potrafi mocniej grzać, więc warto ruszyć rano i zostawić sobie zapas czasu na schronisko. Zimą pętla jest do zrobienia, tylko podejścia i zejścia potrafią być oblodzone, więc raczki i kijki realnie podnoszą komfort i bezpieczeństwo.



