Skrzyżowanie ulicy Komonieckiego z Aleją Piłsudskiego w Żywcu od dawna jest miejscem, w którym ruch samochodowy traci płynność, a kierowcy stoją w korkach. Radny powiatowy Jacek Seweryn oraz radny miejski Marian Kastelik zwrócili się z prośbą o rozwiązanie problemów komunikacyjnych w tym punkcie, wskazując dwa możliwe kierunki działań: wdrożenie inteligentnej sygnalizacji świetlnej albo budowę ronda. W tle pojawiają się również kwestie finansowania inwestycji oraz stanowisko Urzędu Marszałkowskiego dotyczące źródeł zatorów w Żywcu.
Skrzyżowanie Komonieckiego–Piłsudskiego: propozycje zmian i spór o przyczyny korków
W piśmie dotyczącym skrzyżowania ulicy Komonieckiego z Aleją Piłsudskiego radni akcentują kilka celów, które – ich zdaniem – powinny przyświecać planowanym zmianom. Najważniejsze to likwidacja korków samochodowych i poprawa płynności ruchu w rejonie, który w godzinach szczytu staje się wąskim gardłem. Wśród oczekiwanych efektów pojawia się także zwiększenie bezpieczeństwa pieszych, co przy dużym natężeniu ruchu ma kluczowe znaczenie dla codziennego funkcjonowania mieszkańców, oraz ograniczenie zanieczyszczeń powietrza, które nasilają się w miejscach długotrwałego postoju aut i częstego ruszania w kolumnach.
Pierwszą z przedstawionych propozycji są inteligentne światła drogowe. To rozwiązanie oparte na technologii, która ma dostosowywać pracę sygnalizacji do zmieniających się warunków na jezdni. W praktyce oznacza to możliwość dynamicznego zarządzania czasem zielonego i czerwonego światła w zależności od bieżącego natężenia ruchu na poszczególnych wlotach skrzyżowania, co ma przełożyć się na sprawniejszy przejazd i większy komfort podróży. Zwolennicy tego podejścia wskazują, że nowoczesna sygnalizacja może lepiej „reagować” na chwilowe spiętrzenia, a jednocześnie porządkować ruch w sposób przewidywalny dla uczestników.
Drugim wariantem jest budowa ronda na skrzyżowaniu Komonieckiego–Piłsudskiego. Radni podkreślają, że rondo ma potencjał usprawnienia przepływu pojazdów, zmniejszenia skali zatorów oraz poprawy bezpieczeństwa pieszych dzięki zmianie geometrii ruchu i wymuszeniu niższych prędkości w obrębie węzła. W tej koncepcji kluczowe ma być ograniczenie sytuacji, w których tworzą się długie kolejki na dojazdach, oraz bardziej równomierne „rozładowywanie” ruchu z różnych kierunków.
Istotnym wątkiem poruszonym przez radnych jest finansowanie ewentualnej inwestycji. Z otrzymanej korespondencji ma wynikać, że koszty przedsięwzięcia byłyby współfinansowane przez nich, co w praktyce oznacza udział samorządu w poniesieniu wydatków związanych z wdrożeniem wybranego rozwiązania. To element, który może mieć wpływ na tempo i zakres działań, ponieważ przy dużych inwestycjach drogowych decyzja o współudziale finansowym bywa warunkiem rozpoczęcia procedur.
Jednocześnie w korespondencji pojawia się stanowisko Urzędu Marszałkowskiego. W pismach kierowanych do radnych urząd wskazał, że przyczyną korków w Żywcu mają być przede wszystkim niedrożne drogi powiatowe i miejskie. Taka ocena przesuwa akcent z jednego skrzyżowania na szerszy układ komunikacyjny, sugerując, że zatory w rejonie Komonieckiego i al. Piłsudskiego mogą być skutkiem problemów w innych częściach sieci drogowej, przez które ruch „kumuluję się” w newralgicznych punktach. Dla dalszej dyskusji oznacza to pytanie, czy interwencja punktowa – nawet skuteczna lokalnie – wystarczy, aby zauważalnie poprawić sytuację w skali całego miasta.
Radni, przedstawiając oba rozwiązania i wskazując cele zmian, zwracają się również do mieszkańców o opinię: czy lepszym kierunkiem dla Żywca będzie inteligentna sygnalizacja, czy budowa ronda. W praktyce ta konsultacyjna formuła ma pomóc w określeniu, które z rozwiązań jest postrzegane jako bardziej skuteczne i potrzebne, zwłaszcza w kontekście codziennych doświadczeń kierowców i pieszych korzystających z tego skrzyżowania.





