Władze Szczyrku przygotowują zmiany w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, które mają powstrzymać niekontrolowany rozwój budownictwa mieszkaniowego. Nowe regulacje mają wymusić większą dbałość o infrastrukturę oraz tereny zielone, a także zabezpieczyć miasto przed dominacją bloków nad tradycyjną zabudową.
Zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego
Burmistrz Antoni Byrdy zapowiedział, że przygotowywane przepisy wprowadzą obowiązek tworzenia odpowiedniej liczby miejsc parkingowych przy nowych inwestycjach oraz zachowania terenów biologicznie czynnych. Jak podkreślił, celem działań jest uporządkowanie przestrzeni miejskiej, tak aby wraz z zabudową powstawały parkingi i zieleń, a nie kolejne, chaotycznie stawiane budynki.
Droga do uchwalenia nowych zasad jest jednak skomplikowana. Miasto otrzymało negatywne opinie od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz Wód Polskich. Samorząd rozpoczął rozmowy z tymi instytucjami i przedstawił wyjaśnienia, które mają doprowadzić do zmiany stanowiska. Burmistrz poinformował, że po konsultacjach pojawiło się zrozumienie dla argumentów miasta i istnieje realna szansa na pozytywną korektę opinii.
Jednym z kluczowych tematów pozostają tereny zalewowe w rejonie osiedla nr 6. W najbliższym czasie w Krakowie ma odbyć się spotkanie poświęcone właśnie tej sprawie. Władze podkreślają, że zależy im na jak najszybszym uchwaleniu zmian, ponieważ pozwolą one wprowadzić ład przestrzenny i sprawić, że wielorodzinne budynki nie będą dominować w panoramie miasta.
Podczas sesji rady miejskiej burmistrz odniósł się także do krytyki dotyczącej skali deweloperskich inwestycji. Zaznaczył, że sytuacja w Szczyrku nie jest tak poważna jak w innych regionach Polski. Na przykład na Dolnym Śląsku to osiedla deweloperskie tworzą zwarte zabudowy, a między nimi pozostają jedynie pojedyncze domy. W Szczyrku natomiast wciąż dominuje zabudowa jednorodzinna, a nowe inwestycje powstają pomiędzy nią.
Zdaniem władz miasta najpoważniejszym problemem jest brak terenów usługowych w pobliżu głównych atrakcji turystycznych. Burmistrz zwrócił uwagę, że w przeszłości nie wyznaczono takich przestrzeni przy wyciągach i obiektach rekreacyjnych, co sprawiło, że w ich sąsiedztwie zaczęła pojawiać się zabudowa mieszkaniowa. Jak ocenił, ten proces jest już nieodwracalny, jednak samorząd podejmuje działania, aby ograniczyć jego dalszy rozwój i uporządkować strukturę przestrzenną miasta.





