...

Historia źródełka św. Wita w Żywcu – cudowna woda i zburzona kaplica

Źródełko św. Wita w Żywcu to jedno z tych miejsc, które od wieków budzą zainteresowanie mieszkańców i pielgrzymów. Choć dziś znajduje się ono w spokojnym Lasku św. Wita, nieopodal Jeziora Żywieckiego, jego historia sięga czasów pogańskich. Tu, w miejscu zwanym dawniej Lipiem, biła woda, której przypisywano niezwykłe właściwości. Z czasem powstały legendy, a w XVII wieku także kaplica, która przez trzy stulecia była jednym z ważniejszych punktów religijnych w regionie.

To miejsce ma w sobie szczególny urok. Otoczone zielenią drzew, daje poczucie ciszy i odcięcia od codziennego zgiełku. Jednocześnie każdy kamień i każda kropla wody przypominają o bogatej przeszłości i wierzeniach, które przez stulecia gromadziły tu ludzi.

Pogańskie początki

Już w czasach przedchrześcijańskich okolica dzisiejszego źródełka była miejscem kultu. Mieszkańcy oddawali tu cześć bogini Żywii – patronce życia, wody i płodności. Wierzono, że bijąca w tym miejscu woda to dar samej bogini, który przynosi zdrowie, siłę i pomyślność. Od jej imienia miała wziąć się późniejsza nazwa miasta – Żywiec.

Trudno dziś rozdzielić fakty od legend, ale jedno jest pewne: źródełko od wieków postrzegano jako niezwykłe i godne szacunku.

Chrześcijańska legenda o św. Wicie

Z nadejściem chrześcijaństwa pogańskie wierzenia zaczęły ustępować nowym tradycjom. Dawne miejsce kultu przekształciło się w przestrzeń poświęconą świętym. Z czasem zrodziła się legenda, że to św. Wit – młody męczennik, patron zdrowia i opiekun cierpiących – pobłogosławił bijącą tu wodę.

Według opowieści miał uderzyć włócznią w skałę, z której wytrysnęło źródło o uzdrawiającej mocy. Od tamtej chwili źródełko zaczęto uważać za cudowne i powiązane z boską ingerencją.

Uzdrowienie Jana Kazimierza

Przełomowy moment w dziejach źródełka nastąpił w drugiej połowie XVII wieku. W 1669 roku do Żywca przybył były król Polski – Jan II Kazimierz Waza. Po abdykacji szukał wytchnienia i odpoczynku. Jak zapisano w „Dziejopisie Żywieckim” Andrzeja Komonieckiego, monarcha zmagał się wówczas z poważną chorobą oczu.

Miejscowi doradzili mu, aby obmywał twarz wodą ze źródła w Lipiu. Według przekazu, właśnie dzięki temu odzyskał zdrowie i ulgę w cierpieniu.

Wdzięczny król nakazał w tym miejscu wznieść kaplicę ku czci św. Wita. Była to niewielka, drewniana świątynia, która szybko stała się celem pielgrzymek. Do źródła zaczęli przybywać nie tylko okoliczni mieszkańcy, lecz także wierni z dalszych stron, przekonani o cudownej mocy bijącej tu wody.

Kaplica św. Wita – od drewnianej do murowanej

Pierwsza kapliczka była skromna, ale przetrwała aż dwa stulecia. W jej wnętrzu umieszczono m.in. tablicę z wierszem kronikarza Komonieckiego, który porównywał źródło do cudów opisanych w Biblii. W pobliżu znajdowała się także ocembrowana studnia i krzyż, a całość otoczona była ciszą lasu, co sprzyjało modlitwie i zadumie.

W XIX wieku drewniana konstrukcja zaczęła niszczeć. W 1869 roku zdecydowano o budowie nowej kaplicy, tym razem murowanej. Projekt przygotował Karol Pietschka, a fundatorem był Albrecht Fryderyk Habsburg. Nowa kaplica powstała w stylu neogotyckim z elementami neoromanizmu.

Była znacznie bardziej reprezentacyjna – posiadała wysoką wieżyczkę, bogate detale architektoniczne i solidne mury. Wewnątrz znajdowały się cenne dzieła sztuki: rzeźby św. Barbary i św. Katarzyny z początku XVI wieku, obraz „Trójca Święta” z 1886 roku oraz wspomniana tablica Komonieckiego.

Kaplica szybko stała się symbolem całego regionu. Jej wizerunek trafił nawet na pieczęcie gminy Stary Żywiec, które były używane aż do 1929 roku.

Zburzenie kaplicy i budowa Jeziora Żywieckiego

Kaplica św. Wita przetrwała czasy zaborów, wojny i trudnych przemian społecznych. Nawet w okresie, gdy religia nie zawsze była wspierana przez władze, wierni nadal przychodzili tu, by modlić się i czerpać wodę ze źródła.

W 1964 roku kaplicę odwiedził kardynał Karol Wojtyła – późniejszy papież Jan Paweł II – podczas wizytacji parafii w Żywcu. Była to jedna z ostatnich ważnych chwil w historii świątyni.

W tym samym roku rozpoczęto prace nad budową Jeziora Żywieckiego, sztucznego zbiornika wodnego. Kaplica znalazła się na terenach przewidzianych do zalania. Podjęto decyzję o jej rozebraniu. Niestety, nie udało się zachować budowli – została zburzona, a część jej wyposażenia przeniesiono do innych świątyń i muzeów.

Na szczęście samo źródło nie zniknęło. Zostało przeniesione wyżej, na stok, gdzie bije do dziś. Dzięki temu legenda i pamięć o miejscu mogły przetrwać.

fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Źródełko św. Wita dziś

Dzisiejsze źródełko św. Wita znajduje się w malowniczym Lasku św. Wita. To spokojna przestrzeń, oddalona od miejskiego gwaru, idealna na spacer i chwilę zadumy. Przy źródełku ustawiono skromny krzyż oraz kamienną płytę, które przypominają o dawnej kaplicy.

Ludzie nadal przychodzą tu, by napić się wody, przemyć oczy albo zabrać ze sobą butelkę – wierząc, że ma ona uzdrawiającą moc. Miejsce to stało się także punktem modlitwy. Odwiedzający zostawiają przy źródle różańce, świeczki i kwiaty.

Spacer do źródełka jest krótki i przyjemny – z centrum Żywca można tu dojść w około pół godziny. Trasa wiedzie wzdłuż Jeziora Żywieckiego, a następnie przez las. Cisza, śpiew ptaków i szum drzew sprawiają, że już sama droga ma w sobie coś wyjątkowego.

Woda bijąca ze źródła jest czysta, chłodna i orzeźwiająca. Wielu traktuje ją nie tylko jako pamiątkę dawnej legendy, lecz także praktyczny dar natury. Lokalne opowieści mówią, że pomaga na choroby oczu, skóry i różne przewlekłe dolegliwości.

Symbol Żywca i jego historii

Źródełko św. Wita to wyjątkowe miejsce, które łączy w sobie wiele warstw. Jest tu echo dawnych wierzeń słowiańskich, wspomnienie królewskiego uzdrowienia, ślad po wspaniałej kaplicy i nadal bijąca woda, której przypisuje się niezwykłe właściwości.

To także kawałek historii Żywca – od czasów Jana Kazimierza, przez XIX-wieczne inwestycje Habsburgów, aż po XX-wieczne zmiany związane z budową Jeziora Żywieckiego.

Dziś źródełko jest nie tylko atrakcją turystyczną, ale i symbolem lokalnej tożsamości. Odwiedzając Żywiec, warto tu zajrzeć, by napić się wody, posłuchać legend i poczuć atmosferę miejsca, które od setek lat inspiruje i daje nadzieję.

- Reklama -

Podobne Artykuły

kolej krzesełkowa na skrzyczne

Historia kolejki na Skrzyczne – od pionierskiej inwestycji do współczesnej modernizacji

0
Kolejka na Skrzyczne należy do najbardziej rozpoznawalnych elementów krajobrazu Szczyrku i całego Beskidu Śląskiego, a jej dzieje dobrze pokazują, jak zmieniały się w Polsce...
schronisko widok na tatry

Schronisko Widok na Tatry: regionalne dzieje turystyki w okolicach Łodygowic i...

0
Schronisko „Widok na Tatry” to nieistniejący dziś obiekt turystyczny, który przez kilkadziesiąt lat stanowił jeden z ważniejszych punktów na grzbietach Beskidu Małego. Zbudowane jeszcze...
kolej linowa szyndzielnia

Kolej linowa na Szyndzielnię: historia budowy, modernizacji i roli w rozwoju...

0
Kolej linowa na Szyndzielnię należy do najważniejszych przedsięwzięć komunikacyjno-turystycznych w Beskidzie Śląskim, a jej dzieje są ściśle związane z powojenną odbudową regionu i zmianami...
schronisko przy głodnej wodzie

Schronisko przy Głodnej Wodzie – zapomniana historia Babiej Góry

0
Schronisko przy Głodnej Wodzie to nieistniejący dziś obiekt turystyczny, który na początku XX wieku funkcjonował niemal pod samym wierzchołkiem Babiej Góry, poniżej Diablaka, w...