- Reklama -spot_img

Ponad 50 interwencji w ciągu doby. Silny wiatr łamał drzewa i blokował drogi

W ciągu ostatniej doby strażacy z Bielska-Białej i powiatu bielskiego mieli wyjątkowo dużo pracy. Do stanowiska kierowania wpłynęły łącznie 54 zgłoszenia, a znaczną część interwencji stanowiły zdarzenia związane z silnym wiatrem. Ratownicy usuwali przede wszystkim powalone drzewa i uszkodzone konary, które blokowały drogi oraz zagrażały pieszym.

Dziesiątki zgłoszeń po silnych porywach wiatru

W ciągu ostatnich 24 godzin do stanowiska kierowania bielskiej straży pożarnej wpłynęły łącznie 54 zgłoszenia z terenu Bielska-Białej oraz gmin powiatu bielskiego. Strażacy byli kierowani do różnego rodzaju zdarzeń, jednak szczególnie dużo pracy przyniosły silne porywy wiatru.

Spośród wszystkich odnotowanych interwencji dokładnie 27 było bezpośrednio związanych ze skutkami niekorzystnych warunków pogodowych. Oznacza to, że połowa wszystkich wyjazdów strażaków w ciągu doby dotyczyła usuwania następstw silnego wiatru.

Najwięcej tego rodzaju zdarzeń odnotowano na terenie Bielska-Białej. Zgłoszenia napływały jednak również z okolicznych gmin, gdzie porywy wiatru powodowały łamanie gałęzi i przewracanie drzew.

Strażacy najczęściej usuwali wiatrołomy. Powalone pnie w części miejsc całkowicie lub częściowo blokowały przejazd drogami, dlatego konieczne było ich cięcie i usuwanie poza jezdnię. Działania służb miały przede wszystkim na celu jak najszybsze przywrócenie przejezdności oraz usunięcie elementów mogących stanowić zagrożenie.

Problemem były również połamane i nadłamane konary. Niektóre z nich zwisały nad chodnikami lub drogami, przez co mogły spaść w każdej chwili. W takich przypadkach strażacy zabezpieczali miejsce i usuwali niebezpieczne fragmenty drzew.

Mimo dużej liczby interwencji związanych z pogodą nie odnotowano osób poszkodowanych.

Strażacy pracowali do późnych godzin

Duża liczba zgłoszeń sprawiła, że zastępy straży pożarnej przez wiele godzin pracowały w różnych częściach Bielska-Białej i powiatu bielskiego. Usuwanie połamanych drzew, gałęzi oraz udrażnianie dróg trwało do późnych godzin.

Każde ze zgłoszeń wymagało oceny zagrożenia na miejscu. W przypadku drzew znajdujących się na jezdniach najważniejsze było możliwie szybkie umożliwienie ponownego przejazdu. Z kolei tam, gdzie konary znajdowały się nad chodnikami lub innymi miejscami uczęszczanymi przez ludzi, działania koncentrowały się na wyeliminowaniu ryzyka ich nagłego upadku.

Służby przypominają, że podczas silnych porywów wiatru warto zachować szczególną ostrożność w sąsiedztwie drzew. Zagrożenie mogą stanowić nie tylko całe przewracające się pnie, ale również pojedyncze konary, których uszkodzenia nie zawsze są widoczne z poziomu ziemi.

spot_img
- Reklama -spot_img
- Reklama -spot_img

Szukaj w beskidinfo

Aktualności