Jest prawomocny wyrok po tragedii w Szczyrku. Sąd zdecydował ws. wybuchu, w którym zginęło 8 osób

Po kilku latach od jednej z najtragiczniejszych katastrof w regionie zapadł prawomocny wyrok w sprawie wybuchu gazu w Szczyrku. Sąd Apelacyjny w Katowicach podtrzymał większość kar orzeczonych wcześniej przez sąd w Bielsku-Białej. Zmiana dotyczy tylko jednego z oskarżonych. Katastrofa z grudnia 2019 roku doprowadziła do śmierci ośmiu osób i całkowitego zniszczenia budynku mieszkalnego.

Sąd Apelacyjny podtrzymał wcześniejsze ustalenia

Wyrok apelacyjny został ogłoszony przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach. Sąd drugiej instancji uznał, że wcześniejsze ustalenia Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej były prawidłowe, a zgromadzony materiał dowodowy pozwalał na przypisanie oskarżonym winy za nieumyślne spowodowanie katastrofy.

Przewodniczący składu orzekającego podczas uzasadnienia podkreślał, że sąd pierwszej instancji właściwie ocenił przebieg zdarzeń, zakres odpowiedzialności poszczególnych osób oraz skutki prowadzonych prac ziemnych. W ocenie sądu wymierzone wcześniej kary były adekwatne do skali tragedii i zaniedbań, które doprowadziły do wybuchu gazu.

W trakcie ogłaszania wyroku na sali sądowej nie było żadnego z oskarżonych.

Sąd zdecydował się jedynie na częściową zmianę wyroku wobec Józefa D., który był pomocnikiem operatora wykonującego przewiert. Kara pozbawienia wolności została zmniejszona z trzech do dwóch lat.

W uzasadnieniu wskazano, że mężczyzna pełnił rolę pomocniczą i nie odpowiadał za podejmowanie decyzji dotyczących prowadzonych prac. Zdaniem sądu miało to znaczenie przy ocenie stopnia winy i społecznej szkodliwości czynu.

Wyroki dla sześciu oskarżonych

Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł 10 lutego 2024 roku przed Sądem Okręgowym w Bielsku-Białej. Na ławie oskarżonych zasiadało sześć osób związanych z pracami prowadzonymi w rejonie sieci gazowej.

Najwyższy wyrok usłyszał Roman D., właściciel firmy zlecającej wykonanie przewiertu. Sąd skazał go na sześć lat więzienia. Według ustaleń śledczych odpowiadał za organizację prac, podczas których doszło do uszkodzenia gazociągu.

Cztery lata więzienia otrzymał Marcin S., pracownik wykonujący przewiert. Początkowo trzy lata więzienia zasądzono również wobec jego pomocnika Józefa D., jednak po apelacji kara została złagodzona o rok.

Pozostała trójka oskarżonych odpowiadała za działania związane z rozbudową sieci gazowej. Prokuratura zarzucała im między innymi nieumyślne doprowadzenie do katastrofy, fałszowanie dokumentacji oraz podżeganie do składania fałszywych zeznań. W ich przypadku sąd utrzymał kary po cztery lata i dwa miesiące więzienia.

Prawomocny wyrok oznacza, że orzeczone kary mogą zostać wykonane. Skazanym pozostaje jeszcze możliwość wniesienia kasacji do Sądu Najwyższego, jednak zgodnie z przepisami taki krok nie wstrzymuje odbywania kary.

Tragiczny wybuch w Szczyrku wstrząsnął całą Polską

Do katastrofy doszło 4 grudnia 2019 roku w Szczyrku podczas prac ziemnych prowadzonych w pobliżu sieci gazowej. W trakcie wykonywania przewiertu uszkodzony został gazociąg, co doprowadziło do niekontrolowanego wycieku gazu.

Niedługo później doszło do eksplozji, która całkowicie zniszczyła budynek mieszkalny znajdujący się w pobliżu miejsca prowadzonych robót. Siła wybuchu była ogromna. W katastrofie zginęło osiem osób.

Śledztwo prowadzone po tragedii koncentrowało się na przebiegu prac ziemnych, dokumentacji technicznej oraz sposobie zabezpieczenia infrastruktury gazowej. Analizowano również zakres odpowiedzialności osób uczestniczących zarówno w wykonywaniu przewiertu, jak i przygotowaniu inwestycji.

Proces dotyczący tragedii w Szczyrku był jednym z najgłośniejszych postępowań prowadzonych w ostatnich latach w regionie. Po ogłoszeniu wyroku apelacyjnego sprawa weszła w końcowy etap postępowania sądowego.

- Reklama -spot_img

Szukaj w beskidinfo

Aktualności