Bartek Ziemski z Bielska-Białej dokonał kolejnego wyjątkowego wyczynu w Himalajach. Skialpinista wszedł na Lhotse, czwarty najwyższy szczyt świata, a następnie zjechał z niego na nartach. Był to drugi taki zjazd w historii i pierwszy przeprowadzony bez korzystania z tlenu z butli.
Bartek Ziemski stanął na Lhotse i ruszył w dół na nartach
We wtorek, około południa czasu lokalnego, Bartek Ziemski zameldował się na wierzchołku Lhotse. Szczyt o wysokości 8516 metrów jest czwartym najwyższym szczytem globu i jednym z najbardziej wymagających celów w Himalajach.
Bielszczanin działał samotnie. Atak szczytowy rozpoczął z biwaku w rejonie tradycyjnego obozu czwartego. Co istotne, był to pierwszy wejściowy sukces na Lhotse w tym sezonie. Ziemski dotarł na wierzchołek jeszcze przed zespołem Szerpów poręczujących drogę oraz przed grupami komercyjnych wspinaczy.
Samo wejście było tylko częścią planu. Po zdobyciu szczytu skialpinista rozpoczął zjazd na nartach. Według informacji Polskiego Związku Alpinizmu był to drugi w historii zjazd z Lhotse. W 2018 roku dokonali tego Hilaree Nelson i Jim Morrison. Wyczyn Ziemskiego jest jednak pierwszym takim przejazdem wykonanym bez wspomagania tlenem z butli.
Akcja odbyła się w bardzo wąskim oknie pogodowym. Ziemski ruszył, zanim inne zespoły założyły liny poręczowe. Dzięki temu górny, wymagający kuluar pozostał pusty, co miało znaczenie dla samego zjazdu i bezpieczeństwa w najtrudniejszej części drogi.
Po przejechaniu kluczowych fragmentów trasy skialpinista dotarł do lodowca Khumbu. Tam musiał skorzystać z drabiny. Alternatywą byłoby przejście przez wyjątkowo niebezpieczny teren, zagrożony spadającymi serakami.
Osiem ośmiotysięczników na koncie skialpinisty z Bielska-Białej
Wyczyn na Lhotse robi jeszcze większe wrażenie ze względu na okoliczności zdrowotne. Bartek Ziemski w trakcie akcji górskiej zmagał się z infekcją i kończył w obozie wysokogórskim kurację antybiotykową.
Po powrocie do bazy przyznał, że paradoksalnie po zdobyciu szczytu czuł się lepiej niż przed wyjściem w górę. Problemy zdrowotne nie powstrzymały go jednak przed realizacją celu, którym było nie tylko wejście na ośmiotysięcznik, ale także zjazd z niego na nartach bez użycia tlenu z butli.
Lhotse jest ósmym ośmiotysięcznikiem zdobytym przez Bielszczanina. W 2022 roku Bartek Ziemski wszedł na Broad Peak i Gasherbrum II. Rok później dołożył do tej listy Annapurnę i Dhaulagiri. W 2024 roku zdobył Makalu oraz Kanczendzongę, a przed rokiem Manaslu.
Najnowsze osiągnięcie na Lhotse potwierdza jego miejsce w ścisłym gronie himalaistów i skialpinistów, którzy łączą wejścia na najwyższe góry świata ze zjazdami narciarskimi w ekstremalnych warunkach.
źródło: Polski Związek Alpinizmu


