Niedziela w Bielsku-Białej będzie okazją nie tylko do wspólnego wyjścia w góry, ale też do wsparcia Zuzi Posiewki. Uczestnicy spotkają się rano na parkingu pod Dębowcem i wyruszą w stronę Szyndzielni, a cały rajd ma mieć luźny, otwarty charakter. Zamiast wpisowego przewidziano dobrowolne wpłaty do skarbonki lub na zbiórkę dla dziewczynki, która od urodzenia zmaga się z ciężką, lekooporną padaczką o podłożu genetycznym.
Charytatywny rajd dla Zuzi wyruszy spod Dębowca
Wydarzenie zaplanowano na niedzielę, 17 maja 2026 roku. Start odbędzie się w Bielsku-Białej, na parkingu pod Dębowcem. Zbiórka została wyznaczona na godziny od 7.00 do 7.30, a uczestnicy mają wyruszyć w stronę Szyndzielni.
Organizatorzy zapowiadają lekką, spokojną pętlę, której przejście ma zająć około czterech do pięciu godzin. Czas może się jednak wydłużyć nawet do sześciu godzin, jeśli pozwolą na to warunki i nastawienie grupy. Całość ma przebiegać bez pośpiechu, w spokojnym tempie i w formule otwartej dla wszystkich chętnych.
Rajd ma charakter spontaniczny. Każdy uczestnik bierze udział na własną odpowiedzialność, sam pilnuje swojego tempa i przygotowania do wyjścia. Organizatorzy zachęcają, by zabrać wygodne buty, wodę i pozytywną energię. Do udziału można zaprosić znajomych, rodzinę, a nawet psa.
Zasada udziału jest prosta. Zamiast klasycznego wpisowego przewidziano dobrowolną wpłatę – symboliczne dziesięć złotych lub inną drobną kwotę – do skarbonki albo bezpośrednio na zbiórkę prowadzoną dla Zuzi. Celem wydarzenia jest połączenie wspólnego wyjścia w Beskidy z realnym wsparciem dziewczynki i jej rodziny.
Zuzia od urodzenia walczy z ciężką chorobą
Zuzia Posiewka przyszła na świat w 2018 roku. Od pierwszych chwil życia mierzy się jednak z bardzo poważną chorobą. Dziewczynka choruje na lekooporną padaczkę o podłożu genetycznym, która uniemożliwia jej prawidłowy rozwój.
Zuzia jest dzieckiem leżącym. Nie chodzi, nie mówi i nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować. Choroba wpływa na każdy obszar jej codzienności i sprawia, że wymaga stałej opieki oraz ciągłego wsparcia.
W najtrudniejszych momentach dziewczynka przechodziła nawet około stu napadów padaczkowych dziennie. Każdy z nich odbierał jej siły i niszczył efekty terapii. Umiejętności, które udawało się wypracować, potrafiły znikać bardzo szybko.
Rodzina nie rezygnuje z walki o poprawę jej stanu. Zuzia potrzebuje leczenia, regularnej rehabilitacji, intensywnej terapii i specjalistycznego sprzętu medycznego. Wszystko to wiąże się z bardzo wysokimi kosztami, które przekraczają możliwości finansowe bliskich.
Dlatego organizowany rajd ma być formą wsparcia, w której nawet niewielka wpłata może mieć znaczenie. Pomoc ma przełożyć się na codzienne funkcjonowanie dziewczynki, jej komfort życia i możliwość dalszego leczenia.
LINK DO WYDARZENIA: TUTAJ
LINK DO ZBIÓRKI: TUTAJ
LINK DO GRUPY LICYTACYJNEJ: TUTAJ



